UFC Calgary. Joanna Jędrzejczyk: To ja jestem królową!

Joanna Jędrzejczyk po walce z Tecią Torres była pewna siebie i swojej formy. Odniosła się też do wypowiedzi Rose Namajunas, z którą przegrała dwie ostatnie walki. Zdaniem Polki Namajunas powinna okazać jej szacunek.

W nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu w Calgary odbyła się walka pomiędzy Joanną Jędrzejczyk, a Tecią Torres. Polka pewnie wygrała ten pojedynek na punkty i po dwóch porażkach z Namajunas wreszcie odniosła zwycięstwo. 30-letnia zawodniczka liczy teraz na możliwość walki o odzyskanie mistrzowskiego pasa.

Po walce na konferencji prasowej Jędrzejczyk skomentowała swoją aktualną formę. - Jeśli weźmiesz dziesięć zawodniczek z kategorii słomkowej i połączysz je wszystkie, nie mają tak wielkiej siły jak moja. I o to chodzi. I mogą do mnie zadzwonić, kiedy tylko chcą. Wiem, kim jestem i jak duża jest moja siła. A dziś to udowodniłam - powiedziała Jędrzejczyk cytowana przez Onet.

Następnie, w swoim stylu, odniosła się do słów Rosy Namajunas, która stwierdziła, że może walczyć z Polką trzeci raz, ale dopiero kiedy Jędrzejczyk przyzna, że to Amerykanka jest najlepsza. - Nie ma mowy - skomentowała krótko.

- Może mnie pokonałaś i jesteś mistrzynią, ale nie masz takiej historii jak ja. Powinnaś się pokłonić, ponieważ jestem królową. Ja mam do niej szacunek. Słyszałam, że tak naprawdę nie jest kontuzjowana. A może faktycznie jest. Nie wiem. Jeśli jest kontuzjowana, to przepraszam. Daję jej kredyt zaufania. Ona jest mistrzynią. Jeśli odniosła obrażenia, to okej. Ale jeśli to tylko gra, a ona po prostu chce wakacji, niech UFC to wie - podsumowała Jędrzejczyk.

Jeszcze przed sobotnią walką Polka mówiła o Namajunas, że jest "fałszywą" zwyciężczynią, ponieważ w walce pomiędzy nimi sędziowie pomogli Amerykance wygrać pojedynek na punkty. - Cały czas jestem najlepsza na świecie i nie obchodzi mnie to, co mówią ludzie – to ja wygrałam moją ostatnią walkę. Ona zakończyła się taką decyzją sędziów, ale w walce to ja zadałam 130 znaczących ciosów, natomiast mistrzyni zadała ich tylko 80, dajcie spokój. - mówiła na konferencji przed walką w Calgary polska zawodniczka.