UFC 223. McGregor przesadził, rzucał w autokar czym się dało! "Kowalkiewicz się przesiadła. Gdyby nie, to dostałaby krzesłem"

- Oni brali małe wózki widłowe, co ważą pewnie z kilkadziesiąt kilo czy chwytali za barierki i ciskali tym w okna. Gdyby Karolina w pewnym momencie się nie przesiadła, dostałaby krzesłem - relacjonuje Sport.pl trener Karoliny Kowalkiewicz, który był z nią w autokarze, zaatakowanym przez ekipę Conora McGregora. Polka w Nowym Jorku szykuje się do UFC 223.

Nie o takich wydarzeniach chcieliby słyszeć kibice przed UFC 223, na której zobaczymy dwie polskie zawodniczki. Niestety po konferencji z udziałem Joanny Jędrzejczyk i Karoliny Kowalkiewicz, ale też innych bohaterów gali w Nowym Jorku – najgłośniej było o tym, którego Dana White właśnie pozbawił mistrzowskiego pasa kategorii lekkiej. Na medialny trening wpadł Conor McGregor. Szalony Irlandczyk chciał wyrównać rachunki z Khabibem Nurmagomedovem. Rosjanin groził bowiem niedawno Artemovi Lobovovi dobremu koledze McGregora. Poszukiwania Nurmagomedova nie powiodły się, bo wszyscy zawodnicy opuszczali już halę Barclays Center i byli w autobusach. McGregor ze swymi kolegami dopadł zatem do jednego z pojazdów.

Na początku ekipa McGregora okładała autokar, pięściami i nogami. Potem sięgnęła po to co było w pobliżu. Zrobiło się niebezpiecznie.

- Oni brali małe wózki widłowe, co ważą pewnie z kilkadziesiąt kilo czy chwytali za barierki i ciskali tym w okna. Jak autobus zaczął się cofać, to zbili jeszcze szybę kierowcy – relacjonował nam siedzący w autokarze z Karoliną Kowalkiewicz główny trener Shark Top Team Łódź, Łukasz Zaborowski.

W pewnym momencie w stronę okna zostało rzucone stalowe krzesło. Przebiło szybę i wpadło do środka autokaru. Raniło siedzącego tam Michaela Chiesę. Zawodnik miał rozcięte czoło i rozwalony łuk brwiowy. Zabrano go do szpitala.

- Tam gdzie siedział Chiesa, siedziała też Kowalkiewicz. Rose Namajunas zajęła miejsce tuż za nią. Mieliśmy przy sobie jakąś plandekę, więc Karolina się przesiadła i za nią schowała. Dobrze, że to zrobiła. Gdyby nie to, dostałaby tym krzesłem – opisuje nam Zaborowski. Przez chwilę wyglądało to tak, jakby napastnicy nie interesowali się  Nurmagomedovem, który siedział zresztą z tyłu autokaru.

- Oni widzieli przecież, że w tej części siedzą dziewczyny, a mimo wszystko dalej napierniczali w szyby – mówi zdenerwowany Zaborowski.

- Narzeczony Namajunas, Patt Barry schował Rose pod siedzenie, my to samo zrobiliśmy z Karoliną. Niemal każda z kilku szyb autokaru była rozbita, lub zrobiła się na niej „pajęczyna”. Na Rose spadły kawałki szkła, jakby Patt jej nie schował, do dostałaby nimi w twarz. Ona całą tą sytuację zniosła chyba najgorzej. Karolina się tym aż tak bardzo nie przejęła, ale było niebezpiecznie. Kierowca w pewnym momencie chciał z pojazdu uciekać – relacjonuje trener.

Na miejsce zdarzenia szybko przyjechała policja. Wydano nakaz aresztowania McGregora, który z hali szybko się oddalił. Ponieważ wśród krewkich kompanów Irlandczyka miał być sam Artem Lobov, władze UFC zdjęły jego walkę z sobotniej gali. Lobov miał bić się z Alexem Caceresem.

W garażu po awanturze pojawił się też prezydent UFC.

- Dana White przyszedł do nas i wszystkich przeprosił. Podsumował zachowanie Irlandczyka w kilku swoich słowach. Nie będę ich cytował – relacjonuje Zaborowski.

Zrozumiałbym gdyby McGregor chciał wyjaśnić sobie z kimś pewne rzeczy w hotelu, lub z dala od osób postronnych, ale to co zrobił w tym garażu... mocno przesadził – kończy nasz rozmówca.

Gala UFC 223 odbędzie się w nocy z 7 na 8 kwietnia. Kowalkiewicz zawalczy na niej z Felice Herrig, Jędrzejczyk będzie chciała odzyskać mistrzowski pas w drugiej potyczce z Rose Namajunas. Olsztynianka w czasie awantury znajdowała się w drugim autokarze i patrzyła na to co działo się na parkingu. Jędrzejczyk prywatnie koleguje się z McGregorem.