UFC 217. Amerykańskie media: Joanna Jędrzejczyk zginęła od własnej broni. Porażka szokująca z kilku powodów

"W kobiecym MMA został pokonany kolejny mistrz nie do pobicia" - pisze ESPN po porażce Joanny Jędrzejczyk z Rose Namajunas na gali UFC 217 w Nowym Jorku. Polka próbowała po raz szósty obronić tytuł mistrzyni wagi słomkowej, ale została znokautowana już w pierwszej rundzie. "Była przepełniona pewnością siebie, szydziła z rywalki. Zginęła od własnej broni" - twierdzi "Bleacher Report". Amerykańskie media zastanawiają się czy dojdzie do rewanżu

Lewe proste na szczękę Jędrzejczyk okazały się kluczem do zwycięstwa Namajunas. Amerykanka litewskiego pochodzenia zaskoczyła wszystkich typowo pięściarskimi akcjami. Do tej pory uważano, że ten element mieszanych sztuk walki nie jest jej najmocniejszą stroną.

"Walczymy, ale to tylko rozrywka"
Amerykańskie media relacjonując walkę nie piszą o zaskoczeniu, tylko o szoku. "Joanna Jędrzejczyk zaczynała walkę na gali UFC 217 w Madison Square Garden jako prawdopodobnie najlepsza zawodniczka na świecie [bez podziału na kategorie wagowej]. Ale to Namajunas przeżyła swój wielki moment" - pisze ESPN. I przytacza słowa zwyciężczyni wypowiedziane przez nią tuż po walce. - Ten pas nic dla mnie nie znaczy. Najważniejsze, żeby być dobrą osobą. Wiem, że walczymy, ale to tylko rozrywka, nic więcej - mówiła Amerykanka. "W pięciu poprzednich obronach tytułu Jędrzejczyk była mniej lub bardziej dominująca, ale nie przeżyła czegoś takiego jak teraz. Przez cały tydzień przed walką robiła co mogła, żeby zastraszyć Namajunas. W piątek, podczas ważenia, Namajunas spokojnie wymówiła słowa modlitwy, a Jędrzejczyk obiecała, że zabierze jej duszę. Po walce powiedziała, że planuje wyjechać z rodziną na wakacje i zastanowić się, co chce dalej zrobić. Ma zamiar porozmawiać o tym z szefem UFC Daną Whitem" - podsumowuje ESPN.

"Rywalki będą się cieszyły nowym życiem"
"USA Today" i "Bleacher Report" zastanawiają się czy Polka nie zechce zrealizować swoich wcześniejszych zapowiedzi o przeniesieniu się do nowej kategorii wagowej - muszej. Taka powstanie w UFC 1 grudnia. "Z Namajunas jako mistrzynią wszystkie najlepsze zawodniczki wagi słomkowej będą się cieszyły nowym życiem" - pisze "BR", jasno dając do zrozumienia, że mimo wyniku sobotniej walki w Nowym Jorku to Jędrzejczyk pozostaje największą gwiazdą tej kategorii.

"Pokazała, jak zostać mistrzem i jak się nie zachowywać jako mistrz"
"Wynik jest szokujący z kilku powodów. Po pierwsze: Jędrzejczyk stała się ulubienicą kibiców i symbolem UFC. Poprzednie przeciwniczki pokonała demonstrując własny styl z niesamowitą brutalnością, która wyróżniała ją w świecie kobiecego MMA" - pisze dalej "Bleacher Report". "Po drugie: jeśli Namajunas miała mieć jakąkolwiek szansę, to nie w walce jak w kick-boxingu, bo to królestwo Polki. Amerykanka miała próbować przechytrzyć rywalkę i zmusić ją poddania się, tymczasem pokonała mistrzynię w jej grze" - dodaje.

Słowa o grze Jędrzejczyk odnoszą się też do jej zachowania. "Podczas wykonywania wszystkich obowiązków medialnych Jędrzejczyk szydziła z Namajunas, atakowała ją, nawet lekko uderzyła podczas ważenia" - przypomina "Bleacher Report". I podkreśla, że zwyciężczyni odpowiedziała dopiero po walce. "Pod wieloma względami Joanna pokazała mi, jak zostać mistrzem, ale też jak się nie zachowywać jako mistrz" - to oczywiście cytat z Namajunas.

Rewanż Namajunas - Kowalkiewicz czy rewanż Namajunas - Jędrzejczyk?
"W karcie walk gali UFC 217 Namajunas wyglądała na jedną z tych osób, które mają najmniejsze szanse na zwycięstwo. Teraz rządzi kategorią wagową, którą opuści Jędrzejczyk, wyglądająca dotąd na mistrzynię nie do pokonania" - pisze "USA Today".

"Bleach Report" wskazuje dwie naturalne pretendentki do walki z nową mistrzynią. Pierwsza to Jessica Andrade, która po majowej porażce z Jędrzejczyk we wrześniu wygrała z Claudią Gadelhą. Druga to Karolina Kowalkiewicz, która po porażkach z Jędrzejczyk i Gadelhą w październiku pokonała Jodie Esquibel, a nieco ponad rok temu walczyła już z Namajunas i była górą.

Jednak przejście Jędrzejczyk do nowej kategorii nie jest przesądzone. "Jędrzejczyk była tak dobra i tak popularna jako mistrzyni, że jest możliwy szybki rewanż" - twierdzi "Bleacher Report" To że Polka i Amerykanka są teraz "najbardziej znanymi i lubianymi wojowniczkami wagi słomkowej" może się okazać najważniejsze, bo może wygenerować największe pieniądze.