MMA. Znamy datę powrotu Mameda Khalidova

- Wciąż chcę walczyć, ale najprawdopodobniej wrócę dopiero w maju 2018 roku - powiedział Mamed Khalidov w rozmowie ze Sport.pl.

Po raz ostatni 37-letni Khalidov (34-4, 13 KO, 17 SUB) walczył w maju 2017 roku, kiedy podczas gali "KSW 39: Colosseum" na Stadionie Narodowym pokonał na punkty Borysa Mańkowskiego.

Po tym pojedynku zapowiedział, że rozważa zakończenie kariery, ale ostateczną decyzję podejmie dopiero we wrześniu. Kilka dni temu potwierdził, że wznowił treningi, ale więcej szczegółów nie zdradził.

- Wciąż chcę walczyć, ale najprawdopodobniej wrócę do klatki dopiero w maju 2018 roku. Na razie skupiam się tylko na treningach. Jeszcze nie wiem z jaką organizacją podpiszę kontrakt - powiedział Khalidov w rozmowie ze Sport.pl.

Po walce z Mańkowskim wygasła jego umowa z KSW, ale polska federacja wciąż chce być z nim związana.

- Do niedawna były trzy opcje: albo zakończy karierę, albo będzie zawodnikiem federacji KSW lub ACB [czeczeńska organizacja MMA – red.]. Teraz wyszliśmy z nową propozycją. Mamed jest historią KSW, naszą największą gwiazdą, a zarazem przyjacielem. Dlatego zrobiliśmy małe ustępstwo, aby równocześnie był zawodnikiem KSW i ACB. W Polsce walczyłby w KSW, a za granicą dla ACB. Mamed jest silnie związany ze swoją rodzimą organizacją, a my to rozumiemy. Liczę, że jego przyszłość wyjaśni się już niedługo - powiedział kilka tygodni temu Martin Lewandowski, współwłaściciel KSW w rozmowie ze Sport.pl.

W czwartek dodał: - Wiosna 2018 roku jest jak najbardziej realna, ale wciąż nie podpisaliśmy z nim kontraktu. Nie chcemy na Mamedzie wywierać żadnej zbędnej presji. Mamy jednak nadzieje, że wciąż pozostanie zawodnikiem KSW - zakończył Lewandowski.

Najbliższa gala najlepszej polskiej federacji MMA odbędzie się 22 października w Dublinie.

Więcej o planach KSW przeczytacie TUTAJ.