Gala PLMMA na Torwarze pod znakiem walki z nowotworem. Okniński: Trzeba do tego podchodzić normalnie

"Zgłosiło się do mnie wiele osób, chcą pomóc" mówi Sport.pl trener MMA Mirosław Okniński, który w szpitalu walczy z nowotworem. Zajęcia i organizacje gal PLMMA musiał nieco odłożyć na bok. Zbiera siły na 1 grudnia, gdzie od dawna planowana była impreza na Torwarze. Teraz ma nabrać dodatkowego charakteru. Zawalczy na niej zawodnik, który już z chorobą wygrał.

Mirosław Okniński z powodu kłopotów zdrowotnych na początku września trafił do szpitala. Diagnoza lekarzy – nowotwór węzłów chłonnych. O prowadzeniu zajęć i trenowaniu innych na czas chemioterapii trzeba było zapomnieć. Odwołano też galę w Toruniu. Ale czas spędzony w szpitalu służy też temu, by myśleć o zawodach od dawna planowanych na warszawskim Torwarze. Na działanie przyjdzie jeszcze czas, choć już teraz samo życie podtyka różne scenariusze.

 Przegrał z Oknińskim, wygrał z nowotworem

 Mirosław Okniński, jest przede wszystkim trenerem. W MMA stoczył jednak jedną zawodową walkę, jak mówi, trochę przez przypadek, 10 lat temu. Jechał na zawody ze swymi podopiecznymi. Ponieważ jednak jeden z zawodników nie mógł walczyć, do ringu wszedł on. Pokonał rywala czyli Łukasza Warchoła przez techniczny nokaut. Teraz Warchoł, czytając o sytuacji Oknińskiego sam się do niego odezwał. Powiedział, że też miał problem z nowotworem.

 - Miał nowotwór kilka lat temu. W 2014 roku wygrał z chorobą i jest zdrowy. Nie zrezygnował ze sportów walki. Od czasu konfrontacji ze mną zdobył czarny pas w jiu-jitsu. Pomyślałem, że fajnie by u mnie zawalczył, tak by pokazać, że można wygrać z chorobą. Przystał na propozycję - wytłumaczył nam Okniński.

 Jeden z pierwszych trenerów MMA w Polsce planuje też, zysk z części biletów może trafić na pomoc zawodnikom dotkniętym przez choroby nowotworowe.

- Zastanawiam się w jakiej formie mogłoby się to odbyć, ale rzeczywiście jest taki pomysł – przyznaje właściciel PLMMA. - Po moim ostatnim wywiadzie odezwało się do mnie sporo osób ze świata sportu i też powiedzieli, że są chorzy. Dobrze, że to zrobili, należy do tego podchodzić normalnie, jak jest się chorym to trzeba się leczyć i tyle. Starać się funkcjonować w miarę możliwości po staremu, nie ma co chować głowy w piasek – dodaje trener.

 Chcą pomóc

 Chociaż po ostatniej, 73 jego gali w Ciechanowie, Okniński miał kłopoty z budżetem, to na razie również do spraw finansów i środków na dalsze działanie podchodzi z większym optymizmem.

 - Pozgłaszały się do mnie firmy, które powiedziały, że mi pomogą, nawet te z którymi już teoretycznie zakończyłem współpracę. Ktoś zaoferował się, że chce u siebie zorganizować konferencje prasową promująca galę na Torwarze, wydarzyło się sporo miłych rzeczy – dodaje 48-latek. Nie może doczekać się już momentu wyjścia ze szpitala i zrobienia w sprawie gali czegoś więcej oprócz nieustannego siedzenia przy słuchawce telefonu.

 Na gali PLMMA 75 Championship na Torwarze, 1 grudnia planowane są walki m.in. Szymona Kołeckiego, Mariana Ziółkowskiego, Marcina Najmana czy Wojciecha Orłowskiego. Kolejni zawodnicy mają być ogłoszeni niebawem.

Zobacz wideo