KSW. Norman Parke: Gamrot przyjął walkę, bo KSW zapłaci mu za to kupę forsy. To ci*ka

W poniedziałek KSW ogłosiło, iż podczas październikowej gali w Dublinie odbędzie się rewanżowe starcie między mistrzem wagi lekkiej, Mateuszem Gamrotem i Normanem Parke. Postanowiliśmy zapytać Irlandczyka, jak wspomina pierwszą walkę i jaki ma plan na drugą.

Jakie to uczucie, gdy dostaje się to, czego się chciało? Mam na myśli oczywiście rewanż z Mateuszem Gamrotem.

Tak, jestem bardzo podekscytowany tym rewanżem. Polscy i irlandzcy fani chcieli to zobaczyć i KSW dobrze zrobiło, doprowadzając do tej walki.

Cofnijmy się na chwilę w czasie. Jest 27 maja, a Ty stoisz przed prawie 58 tysiącami ludzi, czekając na decyzję sędziów. Co czułeś, jaka była Twoja pierwsza myśl, gdy usłyszałeś, że Gamrot wygrał przez jednogłośną decyzję?

Byłem w takiej sytuacji wiele razy w przeszłości i jak tylko stało się jasne, że nie będzie zakończenia przed czasem w ostatniej rundzie, to dadzą wygraną miejscowemu zawodnikowi. Oni doskonale o tym wiedzieli, że ja skończyłbym go w czwartej rundzie. Gamrot uciekał przede mną przez całą walkę. Czy tak postępuje mistrz?

Gdy przybyłeś do Polski aby walczyć z polskim mistrzem, bardzo dobrze znanym i popularnym mistrzem, to czy miałeś jakieś obawy w związku z tym pojedynkiem? Czy myślałeś o tym, co może się stać, jeśli zostawisz wynik walki w rękach sędziów?

Tak, przeszło mi przez myśl, że takie coś może się wydarzyć. Wydaje mi się, że oni widzieli we mnie „właściwego” przeciwnika dla Mateusza, ponieważ nie kończę [przed czasem] walk. Spójrz na moje dwa pojedynki w Brazylii… Francisco Trinaldo, notowany jako numer 15 na świecie i Leonardo Santos z numerem 16. Pokonałem obu tych gości w ich rodzinnych krajach, ale przegrałem przez niejednogłośne decyzje. A zatem dla mnie nie jest to nic niecodziennego.

Po walce byłeś bardzo rozczarowany decyzją sędziego ringowego, pana Tomasza Brondera. Mieliśmy bardzo kontrowersyjny moment, gdy Gamrot miał Cię jakoby ugryźć podczas rozgrywki parterowej. Czy nadal uważasz, że sędzia powinien odjąć w tej sytuacji punkt?  

Idąc za słowami najbardziej szanowanego na świecie sędziego, Johna McCarthy’ego: rozważył tą sytuację i powiedział, że Gamrotowi powinny być odjęte dwa punkty. Jestem pewien, że sędzia [Bronder] tego nie widział, ale dowód [ślad ugryzienia] był doskonale widoczny.

Przez ostatnie dwa miesiące śledziliśmy Twoje media społecznościowe. Wiele twoich wpisów było o Gamrocie i o rewanżu, na który zasłużyłeś. Czy możesz powiedzieć, kiedy KSW dało Ci pierwszy sygnał, że ta walka może dojść do skutku i kiedy ostatecznie sfinalizowaliście umowę?

Martin wspomniał mi jeszcze przed KSW 39, że chciałby rozwinąć działalność na Wielką Brytanię / Irlandię, więc pomyślałem: ok, jak wygram ten pas, to to będzie dobra okazja na pierwszą obronę. Ale po walce, która nie potoczyła się po mojej myśli, byłem przekonany, że kolejna odbędzie się gdzie indziej. Martin skontaktował się ze mną kilka dni po walce mówiąc, że podobało mu się to, co pokazałem i że pracują teraz nad show w Dublinie. Powiedziałem mu wtedy, że jedyna walka, jaka ma sens, to rewanż. Wystarczy zapytać polskich i irlandzkich fanów, a powiedzą to samo.

Jak sądzisz, czy Mateusz był zainteresowany tym rewanżem czy raczej KSW skłoniło go do tego, aby mógł udowodnić, że jest lepszy od Ciebie?

Wziął tą walkę, bo zapłacą mu za to kupę forsy. To jedyny powód. On nie chciał ze mną walczyć. Chciał sobie spokojnie posiedzieć do końca roku, a nie walczyć ze mną. To było tak, że KSW powiedziało: jeśli z nim zawalczysz, to zapłacimy ci kupę forsy. Nie mam z tym problemu, bo gdy go zniszczę w 25-minutowej walce, to ja będę miał swój dzień wypłaty.

Czujesz, że te 5 rund po 5 minut dadzą Ci przewagę nad Gamrotem, czy też tym razem nie zostawisz decyzji w rękach sędziów?

Jeśli wyczuję możliwość, to go rozwalę bez zastanowienia. On trafił mnie porządnie tylko raz i to było kopnięcie w głowę. W ogóle ze mną nie walczył. Wiem, że ja go naruszyłem w trzeciej rundzie naszej bitwy. Tym razem będę miał 25 minut i będzie pozamiatane przed czasem.
On [Gamrot] nawet przyszedł do mnie po walce, w hotelu, mówiąc coś o pojedynku. Ja mu powiedziałem: jesteś dziwką, uciekałeś przede mną przez całą walkę. Jaki mistrz tak robi? Wtedy on zdecydował się wyciągnąć jointa (marihuanę) i zaproponować mi, abym zapalił. Powiedziałem: Pier*ol się! Polskie zioło to gówno, podobnie jak ty, ci*ko.

Po waszej pierwszej walce, czego dowiedziałeś się na temat Mateusza? Jakie są jego słabości, które chciałbyś wykorzystać?

On jest dość dziwnym przeciwnikiem, bo ciągle się cofał, nigdy nie atakował. Miał tylko jedno taktyczne obalenie i to była tylko jedna noga. Ja obroniłem właściwie wszystko stosując zapasy, a żeby była jasność: trenowałem zapasy podczas mojego obozu przygotowawczego tylko dwa razy z powodu uszkodzonego kolana. A podczas rewanżu będę stosował jeszcze więcej zapasów.

To będzie ciężka walka dla Mateusza: nie w Polsce, a w dodatku wszyscy będą od niego oczekiwali pewnego zwycięstwa. Myślisz, że ta presja Ci pomoże?

Na mnie nie ciąży żadna presja. To on jest tym gościem, który musi coś udowodnić fanom. Ja mam to w du*ie, tak jak miałem za pierwszym razem. To on musi bronić tego zera [w rekordzie], nie ja.

Jak wiemy, 3Arena w Dublinie może pomieścić ok 15 tysięcy fanów. Sądzisz, że KSW sprzeda wszystkie bilety na galę?

Cóż, to już zależy od organizacji jak dobrze będzie to promować, podobnie jak i ode mnie jako zawodnik. Chciałbym, aby KSW pomogło także mi w promocji, nie tylko Gamrotowi… Zasługuję na to. Zrobimy wszystko, aby uczynić to widowisko ekscytującym dla polskich i irlandzkich fanów.  

Jako osoba z kręgu wtajemniczonych musisz wiedzieć o wiele więcej o innych zawodnikach na KSW 40, niż my. Możemy liczyć na jakiś mały kontrolowany przeciek?

Nic nie słyszałem o innych zawodnikach na tej karcie, ale sądzę, że sensowne byłoby zestawienie jakichś chłopaków z Irlandii z chłopakami z Polski. Jestem przekonany, że wielu zawodników z Irlandii byłoby zainteresowanych. Irlandczycy, podobnie jak Polacy, przybędą.

InTheCage.pl - specjalny serwis o MMA

Joanna Jędrzejczyk o walce Mayweather - McGregor: "Wiedziałam, że ta walka się odbędzie, bo jestem w bliskiej relacji z Conorem"

Więcej o: