KSW 39. Kibice wściekli. Zapłacili za galę, nie mogli jej obejrzeć

Gala KSW 39 Colosseum, która w sobotę odbyła się na Stadionie Narodowym w Warszawie, była kolejną dostępną w systemie Pay-Per-View. Organizatorzy nie stanęli jednak na wysokości zadania i nie każdy, kto wykupił dostęp do transmisji z zawodów, mógł ją bezproblemowo obejrzeć.

Tak przynajmniej twierdzą kibice, którzy za pośrednictwem mediów społecznościowych atakują KSW i Polsat. Fani oprócz wykupienia transmisji z poziomu dekoderów telewizyjnych mogli śledzić walki dzięki platformie Ipla.tv oraz oficjalnej stronie internetowej organizacji. W dwóch ostatnich przypadkach jakość przekazu pozostawiała jednak sporo do życzenia, w wielu sytuacjach transmisja była wielokrotnie zrywania, uniemożliwiając oglądanie zawodów.

Na problemy techniczne narzekali również fani z Wielkiej Brytanii.

Widzowie zapewniają, że będą domagać się zwrotu pieniędzy - cena za dostęp do transmisji wynosiła 40 zł. Komentarz w tej sprawie próbowaliśmy uzyskać od przedstawicieli Cyfrowego Polsatu, ale nie udało nam się z nimi skontaktować.

To nie pierwszy raz, gdy kibice są zawiedzeni jakością działania Ipli. Pod koniec kwietnia serwis nie spełnił swojej roli również podczas walki Anthony'ego Joshuy z Władimirem Kliczko. Podobne problemy występowały także w czasie meczów Euro 2016.

KSW 39: Colosseum. Pudzianowski: "Ja na dzień dzisiejszy już nic nie muszę, ja tylko mogę"