KSW 37. "Popek" komentuje porażkę z Pudzianowskim: "Wrócę i k***a wygram"

- Muszę przeprosić i podziękować fanom, którzy mnie wspierali. Obiecałem im i mojej rodzinie, że będę walczył dalej. Wrócę do ciężkich treningów i przysięgam wam, że wrócę k***a i wygram - powiedział po przegranej walce z Mariuszem Pudzianowskim Paweł "Popek" Rak.

Jedną minutę i 20 sekund trwała walka Mariusza Pudzianowskiego z Pawłem "Popkiem" Rakiem podczas gali KSW 37 w Krakowie. Pojedynek zakończył się nokautem. Po jednym z ciosów "Pudziana", "Popek" padł na matę. Były mistrz świata strongmanów wykończył rywala w parterze mocnymi ciosami z góry.

- Sędzia przerwał walkę, chociaż ja byłem za gardą, gotowy na dalszą walkę. Sędzia zadbał jednak o moje bezpieczeństwo. Brakuje mi doświadczenia. Muszę przeprosić i podziękować fanom, którzy mnie wspierali. Obiecałem im i mojej rodzinie, że będę walczył dalej. Wrócę do ciężkich treningów i przysięgam wam, że wrócę k***a i wygram - powiedział zaraz po walce "Popek".

Zobacz wideo

Piękne ring girls oczarowały publiczność podczas KSW 37! [ZDJĘCIA]