MMA. Aleksander Emelianenko kończy karierę

Aleksander Emelianenko (21-6), brat legendarnego Fedora, należał do jednych z tych ludzi, którzy bardzo przyczynili się do popularyzacji MMA na całym świecie. 31-letni Rosjanin właśnie zdecydował się zakończyć karierę po tym, jak dzień wcześniej został zwolniony z organizacji M-1 Global.

Oficjalnie jako powód Emelianenko podał problemy zdrowotne - czytamy na Sporty-walki.org .

- Drodzy fani, chcę Wam podziękować za wsparcie, pomimo tego co o mnie mówią i piszą. Niestety, nie będę już w stanie wykonywać swojej pracy z powodu problemów zdrowotnych, spowodowanych licznymi urazami z przeszłości - napisał w swoim oświadczeniu.

Podobno jednak Aleksander został zwolniony z innych powodów. Do incydentu miało dojść w rosyjskim mieście Barnauł, gdzie Aleksander przybył 15 grudnia z okazji otwarcia pewnego centrum handlowego. Miał tam pełnić rolę sędziego podczas wieczoru MMA. Przylatując na miejsce, był już podobno pijany i zdążył naubliżać jednemu z pasażerów. Na specjalne seminarium w Sambo również przybył w stanie wskazującym. Dodatkowo Emelianenko wywołał konflikt w restauracji w hotelu, gdzie w tym czasie odbywało się wesele. Sprawa zakończyła się wezwaniem jednostek policji. Sam zawodnik odrzucił te oskarżenia.

Aleksander był gwiazdą MMA nie tylko dlatego, że jego bratem był Fedor. On również potrafił wiele, szczególnie w stójce, gdzie o mocy jego pięści przekonało się wielu rywali. Debiutował od razu na gali PRIDE, najpotężniejszej w tamtym okresie organizacji świata. Ma na swoim koncie błyskawiczne nokauty Jamesa Thompsona czy Ricarda Moraisema, jak również zwycięstwo nad naszym jedynakiem w PRIDE - byłym absolutnym mistrzem w dżudo Pawłem Nastulą, którego poddał przez duszenie pod koniec dziewiątej minuty walki. Największym sukcesem była wygrana nad Siergiejem Charitonowem sześć lat temu. W ostatnim występie w połowie listopada dość nieoczekiwanie uległ Jeffowi Monsonowi.

Zobacz wideo
Więcej o:
Copyright © Agora SA