Rosyjska mistrzyni ma tupet. Grozi Polsce i Polakom. "Warto rozważyć..."

Dzisiaj pojawiły się informacje, że rosyjscy wioślarze nie wystąpią na mistrzostwach Europy juniorów, które w tym roku są organizowane w Poznaniu. Wszystko przez brak podpisania specjalnej deklaracji, której wymagał od nich Polski Związek Towarzystw Wioślarskich. To wydarzenie zdążyło już wywołać niemałe oburzenie w Rosji. - Jeśli Polska nadal będzie podążać tym duchem, być może warto rozważyć pozbawienie ją prawa do organizacji międzynarodowych zawodów - rzuciła rosyjska mistrzyni olimpijska.
swietłana żurowa
Screen - Youtube

Od czasu wybuchu wojny w Ukrainie, polskie organizacje sportowe są restrykcyjne wobec sportowców z kraju, który ją wywołał. PZTW zażądał od rosyjskich zawodników podpisania deklaracji, w której wskazaliby, że nie są finansowani przez rosyjski rząd lub przez fundusze firm czy osób związanych z Rosją. W tym piśmie mieliby również podkreślić, że nie wyrazili i nie zamierzają wyrazić poparcia dla działań na Ukrainie, polityki państwowej Rosji i Białorusi oraz ich liderów.

Zobacz wideo Kobiety chcą zarabiać tyle samo co mężczyźni? Moura Pietrzak: Potrzebujemy dobrego wynagrodzenia, by móc po prostu grać

Mistrzyni olimpijska z Rosji oburzona. Tak mówi o Polsce

Jak nietrudno zgadnąć: Rosjanie nie zaakceptowali warunków Polaków. Dzisiaj Aleksiej Swirin, prezydent Rosyjskiej Federacji Wioślarskiej, poinformował, że juniorska kadry Sbornej nie pojawi się na nadchodzących młodzieżowych ME w Poznaniu. Całą sprawę postanowiła skomentować Swietłana Żurowa, mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie szybkim z 2006 roku, a obecnie deputowana Dumy Państwowej Rosji.

ZOBACZ TEŻ: Rosjanie podjęli ostateczną decyzję. Zaskakujące, co mówią o Polakach

- Zachowanie naszych wioślarzy jest całkowicie słuszne. Nie podpisali deklaracji, która jest sprzeczna nie tylko ze zdrowym rozsądkiem, ale i realiami. Wszyscy doskonale rozumieją, że bez wsparcia państwa sporty takie jak wioślarstwo po prostu nie przetrwają. Zachowanie strony polskiej jest jawnie prowokacyjne. Jest to sposób na wyeliminowanie silnego konkurenta, ponieważ bez udziału rosyjskich sportowców inni mają większe szanse na medale - stwierdziła 53-latka w rozmowie z "VseProSport".

Na tym jednak mistrzyni olimpijska nie poprzestała. - To wszystko wygląda jak farsa. Jak organizatorzy międzynarodowego turnieju mogą stawiać takie warunki polityczne? Jest to rażąca ingerencja w sport i takich przypadków nie można ignorować. Jeśli Polska nadal będzie podążać tym duchem, być może warto rozważyć pozbawienie jej prawa do organizacji międzynarodowych zawodów. To niebezpieczny precedens, przez które niedługo każdy organizator będzie mógł wymyślić własne powody, aby uniemożliwić start reprezentantom danego kraju - zakończyła Żurowa.

Mistrzostwa Europy juniorów w wioślarstwie rozpoczną się 23 lipca, a zakończą cztery dni później.

Więcej o: