Grzegorz Stellak był uznawany za jednego z najlepszych wioślarzy w historii naszego kraju. Jego największym osiągnięciem był brązowy medal igrzysk olimpijskich z Moskwy z 1980 roku. Sięgnął po niego razem z Grzegorzem Nowakiem, Ryszardem Stadniukiem, Adamem Tomasiakiem oraz sternikiem Ryszardem Kubiakiem. Po zakończeniu kariery sportowej nie odciął się całkowicie od sportu i zajął się szkoleniem młodego pokolenia. W latach 2004-2012 był też prezesem Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego "Budowlani". Niestety w piątkowy poranek dotarły do nas smutne informacje.
O śmierci utytułowanego sportowca poinformował jego syn Tomasz Stellak. "Dziś w nocy odszedł od Nas na Wieczne Spoczywanie nasz ukochany Mąż i Tata Grzegorz Stellak. O terminie uroczystości pogrzebowych poinformujemy wkrótce. Pogrążeni w smutku Żona i Synowie" - napisał na Facebooku.
I już kilka godzin później potomek słynnego wioślarza podał nowe wieści. Opublikował klepsydrę, z której możemy się dowiedzieć, że ostatnie pożegnanie odbędzie się 22 listopada 2023 roku o godzinie 12:00 w Kościele Parafialnym w Zakrzewie. Nie ujawniono jednak bezpośredniej przyczyny zgonu wioślarza.
Na doniesienia o odejściu Stellaka zareagował też Polski Związek Towarzystw Wioślarskich. "Z głębokim smutkiem i żalem przyjęliśmy informację o śmierci Grzegorza Stellaka, medalisty mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich. Cześć Jego Pamięci" - czytamy na X (dawniej Twitter) organizacji.
Stellak ma w dorobku wiele medali, zarówno z krajowego podwórka, jak i areny międzynarodowej. Aż dziewięciokrotnie zdobywał tytuł mistrza Polski. Wywalczył też wicemistrzostwo świata juniorów w 1969 roku w Neapolu. Ponadto po srebrny krążek sięgnął też na czempionacie, ale seniorów w dwójce ze sternikiem w 1975 roku.
Na najważniejszej imprezie globu, a więc igrzyskach olimpijskich, startował trzykrotnie. Jak wspominaliśmy, największy sukces odniósł w 1980 rok. To była jego ostatnia olimpiada. Po raz pierwszy na imprezie wystąpił w 1972 roku, kiedy to w rywalizacji ósemek zajął szóste miejsce. Na tej samej lokacie zakończył zmagania cztery lata później, ale w dwójce ze sternikiem.