Wyprawa na K2. Dziesięć godzin walki i kolejny sukces. Adam Bielecki i Denis Urubko pokonali Czarną Piramidę. Kolejny etap? Atak szczytowy!

Polscy himalaiści idealnie wykorzystali okno pogodowe w Karakorum. W poniedziałek założyli obóz III na wysokości 7200 m. Coraz bliżej do ataku szczytowego.
Wspinaczka na K2 Wspinaczka na K2 fot. Marek Chmielarski/PHZ

Czarna Piramida pokonana

Dziesięć godzin zajęło Adamowi Bieleckiemu i Denisowi Urubce pokonanie 400-metrowej skalno-lodowej Czarnej Piramidy, niezwykle trudnego technicznie odcinka o średnim nachyleniu ok. 60 stopni.

Bielecki i Urubko zakończyli wspinaczkę na wysokości 7200 m. Tam spędzą noc, a we wtorek prawdopodobnie wrócą do bazy.

Skoków nie możemy oglądać

Krzysztof Wielicki, kierownik Narodowej Zimowej Wyprawy na K2 udzielił wypowiedzi portalowi Wspinanie.pl: - Dzwonicie i dzwonicie - skoków w spokoju nie możemy obejrzeć - żartuje. - Chłopcy są na 7200, gdzie biwakują. Wiatr mają słaby ale Adam narzeka, że jest zimno. Są obydwaj w namiocie - wysokość znamy z trackera Adama [adambielecki.com/spot]. Nie rozmawialiśmy o szczegółach wspinaczki przez Czarną Piramidę, ale chyba było dosyć trudno - bo wspinali się cały dzień. Brakowało trochę poręczówek - narzekali na to - wyjaśnia Wielicki.

Wspinaczka na K2 Wspinaczka na K2 fot. Denis Urubko/PHZ

Aklimatyzacja na 7000 m

Nocowanie na wysokości powyżej 7000 m jest niezwykle ważne w kontekście aklimatyzacji przed nadchodzącym atakiem szczytowym. Nie jest jednak wykluczone, że we wtorek Bielecki z Urubko zdecydują się zrobić rekonesans na wyższych partiach i być może spróbują przenieść namiot na 150 metrów wyżej.

Przed atakiem szczytowym nasi himalaiści powinni spędzić noc przynajmniej 1000 m poniżej wierzchołka, zejść do bazy, odpocząć kilka dni i dopiero zaatakować szczyt. W przeciwnym razie narażają się na zagrażającą życiu chorobę wysokościową.

Pogorszenie pogody

Polacy doskonale wykorzystali okno pogodowe w Karakorum. Według prognoz we wtorek ma być podobnie, ale już od środy warunki znacznie się pogorszą. Z kolei w piątek podmuchy wiatru na ścianie K2 mają dochodzić do 55 km/h. To oznacza, że temperatura odczuwalna na wysokości ok. 7000 m może wynosić minus 45 stopni Celsjusza.

Polscy himalaiści przygotowujący się do wspinaczki na K2 Polscy himalaiści przygotowujący się do wspinaczki na K2 fot. PHZ

Sprzątanie na Drodze Basków

Na ścianie K2 pracują trzy zespoły Narodowej Zimowej Wyprawy na K2. Bieleckiego i Urubkę wspierają: Janusz Gołąb i Maciej Bedrejczuk, który znajdują się na wysokości obozu II, czyli ok. 6700 m. 

W poniedziałek w bazie zameldowali się Artur Małek z Markiem Chmielarskim. Zamiast nich wspinaczkę rozpoczęła dwójka: Marcin Kaczkan i Dariusz Załuski.

Na Drodze Basków, która okazała się pechowa dla Polaków (spadające kamienie doprowadziły do kontuzji Bieleckiego i Rafała Fronię, który wrócił do kraju). Obecnie czworo pakistańskich wspinaczy ściąga do bazy liny pozostawione na Drodze Basków.

K2. Droga Żebrem Abruzzi K2. Droga Żebrem Abruzzi fot. PHZ

Kiedy atak szczytowy?

Po pokonaniu niezwykle trudnych technicznie odcinków: Komina House'a i Czarnej Piramidy, Polacy będę musieli się zmierzyć z jeszcze jednym wymagającym, również mocno nachylonym żlebem Bottleneck ("szyjką od butelki"), powyżej 8000 m, nad którym - jakby tego było mało - wisi ogromny, kilkusetmetrowy serak (wielotonowa bryła lodowa).

W kolejnym wyjściu nasi himalaiści mogą zaatakować szczyt. Kiedy to się stanie? Jeżeli warunki pogodowe będą sprzyjające, to jest szansa, że atak nastąpi pod koniec przyszłego tygodnia lub na początku marca.

Historyczna szansa

W historii alpinizmu tylko trzy razy próbowano wejść zimą na drugi najwyższy szczyt świata, z czego dwie wyprawy organizowane były przez Polaków. Najwyższa osiągnięta wysokość to 7650 m n.p.m. Dokonali tego w 2003 r. Marcin Kaczkan, Denis Urubko i Piotr Morawski.