Wyprawa na K2. Nowa trasa wybrana

- Wobec zawieszenia akcji górskiej na drodze Basków ze względów bezpieczeństwa z dniem 11.02.2018 rozpoczynamy akcję na drodze przez Żebro Abruzzów - poinformował Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy na K2.
Wyprawa na K2 Wyprawa na K2 Facebook/Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera

Polscy himalaiści musieli zmienić trasę, bo na drodze Cesena/Basków było zbyt duże zagrożenie. 11 lutego Krzysztof Wielicki poinformował, że wyprawa będzie kontynuowana na drodze przez Żebro Arbuzzów. To klasyczna droga południową granią, gdzie najniebezpieczniejszym fragmentem jest tzw. Ramie - szeroka półka śnieżna na wys. 8000 m n. p. m., gdzie miało miejsce wiele nieszczęśliwych wypadków.

Na poprzedniej trasie największym zagrożeniem były spadające kamienie. Przypomnijmy, że w taki sposób Bielecki złamał nos. - Powoli wracam do zdrowia i niedługo powinienem ruszyć do góry - napisał sam zainteresowany na Twitterze.

Rafał Fronia Rafał Fronia Albin Marciniak / EAST NEWS

Fronia leci do szpitala

Do wypadku Bieleckiego doszło w środę. Dzień później spadający kamień złamał przedramię Rafała Froni, który ma wrócić do kraju.

Himalaista Adam Bielecki podczas XXII Festiwalu Górskiego im. Andrzeja Zawady. Lądek Zdrój, 24 września 2017 Himalaista Adam Bielecki podczas XXII Festiwalu Górskiego im. Andrzeja Zawady. Lądek Zdrój, 24 września 2017 Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Gazeta

"Najważniejsze, że nie stało się nic poważnego"

- Każdy wypadek na wyprawie jest czymś, co negatywnie wpływa na zespół. Adam jest jednak twardy i sobie z tym poradzi. Najważniejsze, że nie stało się nic poważnego - skomentował Jarosław Botor, który kilkanaście dni temu ze względów osobistych zrezygnował z udziału w wyprawie i wrócił do Polski.

Bieleckiemu od razu pomogli himalaiści, którzy razem z nim podchodzili do obozu pierwszego - Piotr Tomala i Marek Chmielarski. - Piotrek i Marek świetnie się zachowali. Dokonali wstępnego badania i założyli Adamowi szwy. Teraz trzeba poczekać aż rany się zagoją, i Adam będzie mógł dalej normalnie funkcjonować i uczestniczyć w wyprawie- dodał Botor.

Wyprawa na K2 Wyprawa na K2 Facebook/Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera

"Wspinaczka to sport urazowy"

- Wspinaczka to sport urazowy. Himalaistom mogą przytrafić się kontuzje różnego rodzaju, począwszy od drobnych urazów, po poważne złamania. Często się to zdarza - powiedział 45-latek. - Musimy być przygotowani na takie sytuacje. Dwa razy w roku przechodzimy szkolenia związane z pierwszą pomocą. Uczymy się robienia zastrzyków domięśniowych, czy szycia ran, co właśnie w tym przypadku się przydało - dodał.

- Wysokość wpływa na gojenie się ran. Regeneracja przebiega zdecydowanie wolniej, a rany goją się dłużej. Dlatego bardzo ważne było szybkie zszycie. Wiadomo, że złamanie nosa jest bardzo uciążliwe, utrudnia Adamowi oddychanie i chwilowo wyklucza go ze wspinaczki - mówi Botor.

I dodaje: Ciężko powiedzieć, kiedy Adam wróci do pełnej sprawności. Obrzęk jest dosyć duży, więc na pewno chwile to potrwa, ale ze względu na zwolniony proces regeneracji, ciężko przewidzieć, kiedy wszystko wróci do normy.

Wyprawa na K2 Wyprawa na K2 Facebook/Polski Himalaizm Zimowy 2016-2020 im. Artura Hajzera

Zimą K2 nie zdobył jeszcze nikt

Jeszcze nigdy nikt zimą nie zdobył K2 (8611 m n.p.m). W wyprawie biorą udział: Krzysztof Wielicki, Janusz Gołąb, Dariusz Załuski, Adam Bielecki, Marcin Kaczkan, Artur Małek, Marek Chmielarski, Rafał Fronia, Piotr Tomala, Denis Urubko, Maciej Bedrejczuk i Piotr Snopczyński.