Lacrosse. Irokezi nie przystąpią do pierwszego meczu MŚ

Reprezentacja amerykańskich Indian w lacrosse'ie nie przystąpi do pierwszego meczu mistrzostw świata odbywających się w Wielkiej Brytanii. To dalszy ciąg afery paszportowej. Brytyjski rząd zapowiada, że nie wpuści ich do kraju z paszportami Ligi Irokeskiej
Organizatorzy powiedzieli, że mają nadzieję, iż Irokezi zostaną wpuszczeni do Anglii i będą mogli wziąć udział w drugim spotkaniu.

Ekipa wciąż pozostaje w hotelu w Nowym Jorku. W czwartkowy wieczór powinni rozpocząć swoje pierwsze spotkanie.

- Otrzymujemy wiele telefonów od ludzi z wysokiego szczebla, aby jakoś im pomóc - powiedział dyrektor turnieju Percy Abrams.

Brytyjski rząd zadecydował w środę, że nie wpuści zespołu do kraju, aby mógł wziąć udział w zawodach w dyscyplinie sportowej, którą Irokezi pomogli powołać do życia, jeżeli nie zaakceptują oni amerykańskich lub kanadyjskich paszportów.

Rzecznik Departamentu Stanu P.J. Crowley ogłosił, że Amerykanie długo rozmawiali ze stroną brytyjską, ale rząd nie dał się przekonać. Crowley dodał, że jasno zaznaczono, iż mimo że Irokezi nie będą podróżowali z paszportami amerykańskimi, to zostaną z powrotem wpuszczeni do USA. Rzecznik dodał, że to stanowisko go nie zaskakuje i oba rządy są zdania, że Irokezi powinni posługiwać się dokumentami uznawanymi międzynarodowo.

23-osobowa kadra może bez problemu otrzymać jakiś z tych paszportów, ale zawodnicy mówią, że zdecydowanie się na to byłoby uderzeniem w ich tożsamość. Amerykański departament stanu po długich negocjacjach zdecydował się dać im jednorazowe pozwolenie na użycie paszportów Ligi Irokeskiej.

WB się nie ugina, USA odpuściło ?