Lennox Lewis znokautował Rahmana

Lennox Lewis znokautował w czwartej rundzie Hasima Rahmana i odzyskał tytuły mistrzowskie federacji WBC i IBF.
Dla Lewisa był to podwójny rewanż. W kwietniu w RPA gruby i powolny Brytyjczyk został po raz pierwszy ośmieszony przez Rahmana, który go znokautował. Potem Rahman po raz drugi próbował zdyskredytować przeciwnika i kpił z jego preferencji seksualnych, sugerując, że jest gejem.

- Jak Boga kocham, zemszczę się - zapowiedział Lewis i dodał, że w przypadku porażki definitywnie kończy karierę.

Do tego jednak nie dojdzie. W rewanżu Lewis miał przewagę i do czwartej rundy, gdy powalił Rahmana, prowadził na punkty u wszystkich sędziów.

Sposób, w jaki brytyjski pięściarz zakończył pojedynek, był niezwykle efektowny. Jego lewy hak nie doszedł celu, natomiast poprawka prawą ręką była niesamowita. Rahman padł, tak jakby Lewis trafił go rękawicą, w której było kilka twardych kamieni oraz ze dwie podkowy.

- To była jedna z najpiękniejszych egzekucji w historii boksu. Cudowna kombinacja - i bingo! - zachwycał się trener Lewisa Emmanuel Steward. - Moja dziecinka walczyła dziś w stylu Muhammada Alego.

- Zmieniłem jego imię z Hasim na Has-Been Rahman (czyli - były Rahman). Jeszcze w RPA mówiłem, że mistrzowskie pasy tylko mu wypożyczyłem - mówił Lewis. Brytyjczykowi, jako czwartemu bokserowi wagi ciężkiej, udało się odebrać tytuł rywalowi, który wcześniej go zdetronizował. Poprzednio dokonali tego Floyd Patterson, Muhammad Ali i Evander Holyfield.

Obaj pięściarze otrzymają za walkę co najmniej po 10 mln. Lewis oznajmił, iż przeznaczy część zagwarantowanej w kontrakcie sumy na budowę specjalnego ośrodka dla dzieci, które straciły rodziców w wyniku aktów terrorystycznych 11 września.

Walkę w Las Vegas oglądało 11,4 tys. widzów, którzy za najlepsze miejsca musieli zapłacić aż 1,2 tys. dolarów. Wśród kibiców byli m.in.: Meg Ryan, Tracy Ullman, Arnold Schwarzenegger, John McEnroe i Serena Williams.

Lewis chce teraz stoczyć pojedynek z Mike'em Tysonem. Do walki mogłoby dojść wiosną 2002 roku, a honorarium wynosiłoby ok. 50 mln dolarów dla obu bokserów. Byłby to rekord w historii zawodowego pięściarstwa.