Ludmiła Engquist przyznała się do dopingu

Szwedka pochodzenia rosyjskiego Ludmiła Engquist, mistrzyni olimpijska z Atlanty w biegu na 100 m ppł., która od niedawna uprawia bobsleje, została przyłapana na dopingu i przyznała się do tego w prasie szwedzkiej.
- Brałam doping po kryjomu. Johan, mój mąż i jednocześnie trener, nie wiedział o tym - powiedziała Engquist, cytowana przez dzienniki "Expressen" i "Aftonbladet".

Engquist, w 1993 r. nazywała się Narożylenko i była mistrzynią świata na 100 m ppł. i halową rekordzistka świata w biegu na 60 m ppł. Wówczas po raz pierwszy została przyłapana na zażywaniu środków dopingujących. O podanie anabolików oskarżyła pierwszego męża, który miał to zrobić ponoć przez zazdrość. Nie uwierzono jej, gdyż już wcześniej miała kłopoty z powodu anabolików, które próbowała wwieźć do Skandynawii. Narożylenko została zdyskwalifikowana na cztery lata i wyprowadziła się do Szwecji.

Ludmiła Engquist została odwieszona w 1996 r. W czerwcu tego roku dostała obywatelstwo szwedzkie, a w lipcu zdobyła złoty medal olimpijski na 100 m ppł. W następnym roku została w Atenach mistrzynią świata na tym dystansie, a rok później przyznała się, że przeszła chemioterpię, gdyż wykryto u niej nowotwór piersi. Została narodową bohaterką Szwecji, gdy po takich przeżyciach, w Sewilli, zdobyła w 1999 r. brąz w MŚ. W 2000 r. zakończyła karierę lekkoatletyczną oznajmiając, że chce wystartować w igrzyskach zimowych w Salt Lake City w nowej kobiecej konkurencji - bobslejach. W dowód uznania dla jej zasług szwedzka poczta wydała znaczek z jej podobizną.

37-letnia sportsmenka została poddana kontroli antydopingowej w zeszłym tygodniu podczas obozu treningowego w Lillehammer. - Wiem, że wyniki tych testów będą pozytywne - przyznała się w niedzielę dziennikarzom w Kopenhadze. Według obu gazet niedoszła bobsleistka wykluczyła swój udział w przyszłorocznych igrzyskach.