Najlepsze tenisistki świata wystapią w Monachium

16 czołowych tenisistek sezonu walczy od wtorku w Monachium o tytuł mistrzyni Sanex WTA Tour


Rok temu ostatni z 29 finałów w nowojorskiej Madison Square Garden wygrała Martina Hingis, pokonując w trzech setach Monicę Seles. Gdy tenisistki zjawiły się na konferencji prasowej, z hali dobiegał już zgiełk, przebudowywano arenę na mecz koszykarzy New Jork Knicks. Jedynym śladem po wielkim tenisie w sławnej hali pozostały tylko dwa zawieszone pod sklepieniem proporce z nazwiskami Martiny Navratilovej i Steffi Graf, które właśnie w Nowym Jorku kończyły kariery.

Organizatorzy Masters w Monachium sprzedali dotąd trochę ponad połowę z 56-tysięcznej puli biletów. Listę zawodniczek otwierają Jennifer Capriati (rozstawiona z nr. 1) i Lindsay Davenport (nr 2). Nie startuje z powodu kontuzji Martina Hingis, odmówiła konsekwentnie gry w Niemczech Monica Seles [w 1994 roku podczas turnieju w Hamburgu została zraniona nożem przez kibica - red.].

Nie zagra też Venus Williams, która w piątek zawiadomiła o urazie nadgarstka. Do Filderstadt, gdzie odbywał się na początku miesiąca prestiżowy, już 25. Porsche Grand Prix, nie pojechała, bo "miała potrzebę przebywania w tym czasie z rodziną". Szef WTA Bart McGuire zapowiedział gruntowne wyjaśnienie, czy faktycznie kontuzja Venus Williams uniemożliwia jej start.

Pary I rundy: Capriati - M. Malejewa, Testud - Mauresmo, Henin - Huber, Farina-Elia - Williams, Tauziat - Sanchez-Vicario, Dementiewa - Clijsters, Dokić - Shaughnessy, Coetzer - Davenport.