Hokej na lodzie. Polska - Kanada 7:6

Po dramatycznym meczu w Opolu Polacy po raz drugi w historii pokonali Kanadę, tym razem 7:6. Drużyna ?Klonowego Liścia? zagrała jednak w rezerwowym składzie opartym na klubie amatorskiego mistrza kraju Lloydminster Border Kings.
Nawet w takim zestawieniu Kanadyjczycy byli wystarczającym sparingpartnerem dla drużyny Wiktora Pysza przygotowującej się do majowych MŚ gr. A w Szwecji. Przez dwie tercje biało-czerwoni byli znacznie lepsi. Jeździli szybciej, grali kombinacyjnie. Wychodząc na ostatnią tercję, prowadzili 5:3, ale oddali inicjatywę rywalom. Kanadyjczycy wyrównali, ale gdy znowu zawodnicy Pysza prowadzili 6:5, na 45 s. przed końcem meczu odbity od łyżwy Jarosława Kłysa krążek wpadł do bramki Tomasza Jaworskiego. Kanadyjczycy cieszyli się z pewnego - jak się im wydawało - remisu. Tymczasem Artur Ślusarczyk rozegrał akcję z Damianem Słaboniem i trafił krążkiem w okienko na 3 s przed końcową syreną.

Dzisiaj rewanż odbędzie się w Krynicy, a w niedzielę w Nowym Targu.

Polska - Kanada 7:6 (3:2, 2:1, 2:3)

Bramki: Ślusarczyk (13., 56., 60.), L. Laszkiewicz (25., 28.), Sarnik (1.), Wojciechowski (13.) - dla Polski; Schutz (16., 21.), Bensmiller (5.), Rosner (45.), Wouters (54.), Mann (60.).