US Open: Pete Sampras pokonał Andre Agassiego

Po czterech tie-breakach Pete Sampras lepszy od Andre Agassiego. Jego kolejny rywal Marat Safin już czeka w półfinale. W turnieju kobiet najlepszą czwórkę uzupełniły Venus Williams i Jennifer Capriati.


Po jednej stronie siatki Pete Sampras - cały w bieli (z wyjątkiem czarnych butów) ze swoim klasycznym serwisem, niepowtarzalnym bekhendem i wspaniałymi wolejami. Z drugiej Andre Agassi - cały w czerni (z wyjątkiem białych skarpetek) z doskonałymi returnami, perfekcyjną grą na końcowej linii i minięciami z każdego rogu kortu. W sumie na ich koncie 20 tytułów wielkoszlemowych (Sampras - 13, Agassi - 7). Dwa przeciwieństwa, dwie skrajności tenisowe zderzyły się wczorajszej nocy na korcie centralnym na Flushing Meadows. Świadkami tego wydarzenia było na żywo ponad 23 tys. widzów i miliony Amerykanów przed telewizorami.

- Gdy dochodzi do takiego pojedynku i obaj gramy dobrze, to z tego może być tylko jedno... prawdziwa gra - mówi Sampras (zwycięzca). - O losach takiego meczu decyduje zaledwie kilka piłek. To kłopot, ale i piękno zarazem - odpowiada Agassi (przegrany). Obaj przez trzy godziny i 32 minuty nie przegrali swojego serwisu. O rozstrzygnięciach w kolejnych setach decydowały tie-breaki. - A gdy grasz tie-breaka, zdarzyć się może wszystko - tłumaczył kiedyś Agassi. Miał rację.

Pierwszego wygrał Agassi 9-7, choć Sampras miał trzy piłki setowe (od stanu 6-3). Natychmiast statystycy przypomnieli, że 31-letni tenisista w historii swoich występów na US Open tylko raz przegrał mecz po wygraniu pierwszego seta. Było to w 1988 roku w półfinale z Ivanem Lendlem. Pozostałe 49 spotkań wygrał...

- Utrata seta dała mi niezbędny doping - mówił Sampras.

W kolejnych dwóch setach serwował asy, grał woleje i atakował przy siatce. W całym meczu miał łącznie 25 asów, 80 wygrywających zagrań i tylko 39 błędów. Drugiego i trzeciego tie-breaka rozstrzygnął łatwo na swoją korzyść po 7-2.

W czwartym secie dominował Agassi. Miał trzy szanse na przełamanie serwisu Samprasa. Gdy wyrównując na 6:6 w gemach, doprowadził do kolejnego tie-breaka, publiczność zgotowała mu kilkuminutową owację.

- Nigdy nie zapomnę tej chwili. Przez chwilę poczułem się, jakbym dokonał czegoś ważnego. Widziałem już w perspektywie piąty set i szansę wygrania meczu - przyznał potem Agassi.

Jednak to Sampras pierwszy zdobył sześć punktów, miał trzy piłki meczowe (przy stanie 6-3) i własny serwis. Co zrobił? Przy pierwszej piłce posłał woleja w siatkę, przy drugiej zrobił podwójny błąd serwisowy. Nerwy nie oszczędziły jednak i jego rywala. Przy kolejnej piłce meczowej forhend Agassiego wylądował w siatce.

- Wygraj ten turniej - szepnął Agassi (przegrany), ściskając na zakończenie dłoń Samprasa (zwycięzca).

- Grałem dzisiaj przeciwko człowiekowi z najlepszym returnem na świecie. Agassi jest najlepszym tenisistą, przeciwko któremu miałem okazję grać - zrewanżował się natychmiast Sampras.

30-letni Amerykanin na swej drodze po piąty tytuł na US Open (ostatnio 1996 r.) pokonał już Raftera (zwycięzcę z 1997 i 1998 r.), Agassiego (zwycięzca z roku 1999). Teraz w półfinale czeka Marat Safin (obrońca tytułu). Rosjanin łatwo wygrał z Argentyńczykiem Marianem Zabaletą.

Ostatnią półfinalistką w turnieju pań została Jennifer Capriati (nr 2), która pokonała Francuzkę Amelie Mauresmo (nr 8). Dla Amerykanki, która w tym roku wygrała już Australian Open i Rolland Garros, będzie to kolejny "powrót do przeszłości". Poprzednio w półfinale US Open grała w 1991 roku, gdy

miała zaledwie 15 lat i pięć miesięcy.

Polska 17-latka Joanna Sakowicz awansowała do trzeciej rundy turnieju juniorek, pokonując Rosjankę Wierę Zwonariewą (nr 12) 7:5, 6:1. Jej kolejną rywalką będzie tenisistka gospodarzy Ashley

Harkleroad.

Wyniki

Ćwierćfinały. Kobiety:

Jennifer Capriati (USA, 2) - Amelie Mauresmo (Francja, 8) 6:3, 6:4 Venus Williams (USA, 4) - Kim Clijsters (Belgia, 5) 6:3, 6:1.

Mężczyźni:

Pete Sampras (USA, 10) - Andre Agassi (USA, 2) 6:7 (7-9), 7:6 (7-2), 7:6 (7-2), 7:6 (7-5); Marat Safin (Rosja, 3) - Mariano Zabaleta (Argentyna) 6:4, 6:4, 6:2;

Czwarta runda:

Lleyton Hewitt (Australia, 4) - Tommy Haas (Niemcy, 16) 3:6, 7:6 (7-2), 6:4, 6:2

Półfinały gry podwójnej mężczyzn:

Don Johnson, Jared Palmer (USA, 2) - Maks Mirnyj, Sandon Stolle (Białoruś, Australia, 4) 6:4, 3:6, 6:3 Wayne Black, Kevin Ullyett (Zimbabwe, 14) - Paul Haarhuis, Sjeng Schalken (Holandia, 15) 6:3, 6:4

Ćwierćfinał gry podwójnej kobiet:

Cara Black, Jelena Lichowcewa (Zimbabwe, Rosja, 3) - Tina Krizan, Katarina Srebotnik (Słowenia, 10) 6:3, 6:3

Półfinały gry mieszanej:

Rennae Stubbs, Todd Woodbridge (Australia, 1) - Ai Sugiyama, Ellis Ferreira (Japonia, RPA, 5) 6:3, 6:4 Lisa Raymond, Leander Paes (USA, Indie, 2) - Kimberly Po-Messerli, Don Johnson (USA, 3) 7:6 (7-3), 6:4.