Dwa rekordy świata w pływackich MŚ

Dwa kolejne rekordy świata - Iana Thorpe'a i Michaela Phelpsa - na pływackich mistrzostwach świata w Fukuoce. Mariusz Siembida w finale
Polski grzbiecista Mariusz Siembida (AZS AWF Gdańsk) zajął czwarte miejsce w półfinałowym wyścigu na dystansie 50 m st. grzbietowym i awansował do finału pływackich mistrzostw świata, które odbywają się w japońskiej Fukuoce. Siembida uzyskał czas 25,82 s, gorszy o 0,08 s od należącego do niego rekordu Polski, który ustanowił w marcu 2000 roku w Warszawie. Pierwsze miejsce w półfinale zajął Niemiec Thomas Rupprath, który wynikiem 25,31 ustanowił rekord Europy. Poprzedni najlepszy wynik należał do innego Niemca Steva Theloke'a - 25,60, który ten czas uzyskał podczas ubiegłorocznych mistrzostw Europy, w Helsinkach. Drugie miejsce w półfinale zajął Amerykanin Randall Ball (25,59), a trzecie Australijczyk Matt Welsh (25,72).

Dobrze pływała też na 100 m kraulem Otylia Jędrzejczak, która wprawdzie nie awansowała do finału, ale ustanowiła rekord Polski 55,97 s. Poprzedni - 56,05 s - należał także do Jędrzejczak i został ustanowiony 27 maja. Polka zajęła w wyścigu półfinałowym 12. miejsce i nie awansowała do finału. Najlepszy wynik osiągnęła Holenderka Inge de Bruijn (54,47), która wyprzedziła Niemkę Katrin Meissner (55,15) i Białorusinkę Jelenę Popczenko (55,19).

W eliminacjach popłynęła 15-letnia Agata Korc, ale nie może uznać swojego występu za udany. Młoda zawodniczka Śląska Wrocław w swoim wyścigu eliminacyjnym zajęła ostatnie, ósme miejsce - 58,44, co dało jej odległą 40. lokatę.

Amerykanie nie mówią o Michaelu Phelpsie, że jest zaledwie 16-letni. Mówią raczej, że Phelps to amerykańska wersja Iana Thorpe'a. Obaj pobili wczoraj rekordy świata - Phelps na 200 m st. motylkowym (1.54,58), a Thorpe na 800 m st. dowolnym (7.39,16). Na tym samym dystansie co Thorpe, bardzo dobrze popłynął jego rodak, 21-letni Grant Hackett, który zajął drugie miejsce z czasem 7.40,34, także lepszym o ponad sekundę od poprzedniego rekordu świata.

- Jego możliwości nie mają ograniczeń, on jest niezwykły - oceniał nastolatka z Baltimore trener kadry Gregg Troy. - On może zdobyć wszystko co sobie zamarzy.

Phelps wystartował na igrzyskach w Sydney jako 15-latek, najmłodszy amerykański olimpijczyk od 1932 r. Tam zajął piąte miejsce. W marcu tego roku był już najlepszy. Pobił rekord świata swego rodaka Toma Malchowa uzyskując 1.54,92.

- Igrzyska to marzenie każdego sportowca, a co dopiero 15-latka - mówił Phelps. - Zazdrościłem tam Thorpe'owi gdy wiwatowało na jego cześć 18 tys. ludzi. Byłem bardzo niezadowolony, że nie zdobyłem wówczas medalu, ale to napędziło mnie do pracy.

Phelps nie robił sobie żadnych wakacji po igrzyskach. Dwa dni po przyjeździe z Sydney już mocno trenował. W mistrzostwach USA zmierzył się z Malchowem. Popłynął zgodnie z taktyką. Przez 150 m trzymał się starszego kolegi, a potem wściekle finiszował odbierając Malchowowi rekord. - Tamten wyścig tak się ułożył jakby Tom pływał dla mnie. Szrapał się przez kolejne długości, a mnie przyspieszyło tętno dopiero na trzecim nawrocie. Wtedy usłyszałem, że kibice krzyczą dla mnie i wiedziałem, że już nie przegram - mówił pewny siebie nastolatek.

W Fukuoce obaj Amerykanie wygrali swoje półfinały. - Byłem mocno spięty - przyznał Phelps. - Muszę się uspokoić, ale nie bardzo wiem jak to zrobić. Jak to co? - mówił sam do siebie. - Przecież zrobiłem wszystko co należy, żeby dobrze przygotować się do mistrzostw. Teraz czas zbierać nagrody.

Phelps w finale popłynął 200 m motylkiem lepiej od dotyczasowego rekordu o 0,34 s. Przyćmił tym samym osiągnięcia Thorpe'a.

- Ależ miałem poziom adrenaliny - mówił Phelps po wyścigu. - Poza tym nie wiem co powiedzieć. Na dziś stać nie na tyle, ale co będzie w następnych latach, Bóg raczy wiedzieć. Widzę, że możliwości moich rywali są ograniczone, ale nie myślę o tym. Staram się myśleć o zwycięstwie na igrzyskach w Atenach, ale do tego jeszcze długa droga. Może innych to zdziwi, ale mnie motywuje miłość do ojczyzny i wygrywanie dla niej.

Spośród wtorkowych konkurencji męskich rekord globu nie został pobity jedynie na dystansie 100 m st. klasycznym, gdzie triumfował Rosjanin Roman Słudnow. Uzyskał czas 1.00,16, gorszy o 0,22 s od należącego do niego rekordu świata, który ustanowił w poniedziałek, w wyścigu półfinałowym, ale nie żaden z rywali nie był w stanie zagrozić mu w zwycięstwie. Poprzedni rekordzista, Amerykanin Ed Moses, zdobył brązowy medal przegrywając też w Włochem Domenico Fioravantim.

Wyniki wtorkowych finałów pływackich MŚ w Fukuoce:

mężczyźni:

100 m st. klasycznym:

1. Roman Słudnow (Rosja) 1.00,16

2. Domenico Fioravanti (Włochy) 1.00,47

3. Ed Moses (USA) 1.00,61

4. Kosuke Kitajima (Japonia) 1.00,67

5. Morgan Knabe (Kanada) 1.01,27

6. Oleg Lisogor (Ukraina) 1.01,51

7. Darren Mew (W. Brytania) 1.01,92

8. Hugues Duboscq (Francja) 1.01,94



200 m st. motylkowym:

1. Michael Phelps (USA) 1.54,58 s (rekord świata)

2. Tom Malchow (USA) 1.55,28

3. Anatolij Poliakow (Rosja) 1.55,68

4. Franck Esposito (Francja) 1.55,71

5. Takashi Yamamoto (Japonia) 1.55,84

6. Denis Sylantjew (Rosja) 1.56,71

7. Justin Norris (Australia) 1.57,18

8. Andrew Livingston (Portoryko) 1.58,68



800 m st. dowolnym:

1. Ian Thorpe (Australia) 7.39,16 (rekord świata)

2. Grant Hackett (Australia) 7.40,34

3. Graeme Smith (W. Brytania) 7.51,12

4. Chris Thompson (USA) 7.53,95

5. Aleksiej Filipets (Rosja) 7.56,30

6. Andrea Righi (Włochy) 7.57,69

7. Heiko Hell (Niemcy) 7.59,47

8. Shunichi Fujita (Japonia) 7.59,57



kobiety:

50 m st. grzbietowym:

1. Haley Cope (USA) 28,51

2. Antje Buschschulte (Niemcy) 28,53

3. Natalie Coughlin (USA) 28,54

4. Sandra Voelker (Niemcy) 28,62

5. Diana Mocanu (Rumunia) 28,86

6. Nina Zhivanenskaya (Hiszpania) 28,90

7. Hinkelien Schreuder (Holandia) 28,99

8. Dyana Calub (Australia) 29,82.