Gilberto Simoni wygrał Giro d'Italia

Wyścig kończy się w atmosferze skandalu. Blisko połowa kolarzy biorących udział w Giro jest podejrzana o stosowanie dopingu.
Prokuratura we Florencji prowadząca śledztwo w sprawie dopingu sporządziła już listę na której znajduje się 70 nazwisk podejrzanych o niedozwolone wspomaganie się - podały niedzielne wydania włoskich gazet. To pierwsze efekty nocnych rewizji, jakich w środę w hotelach w San Remo i okolicach, gdzie mieszkali kolarze, dokonali włoscy karabinierzy i funkcjonariusze brygady antyterrorystycznej. Nazwiska trzech pierwszych osób mają być ujawnione już w poniedziałek.

Większość zawodników zażywa środki na bazie kofeiny, ale w bagażach kolarzy znaleziono również groźniejsze substancje. Jedną z nich jest wynaleziony w USA środek pod nazwą RSR-13. Wykorzystywany w medycznej praktyce do chemoterapii jest zmodyfikowaną syntetycznie hemoglobiną. Pozwala on dotlenić krew bez zwiększania poziomu hematokrytu. Nie można go wykryć podczas obecnie stosowanych badaniach antydopingowych. Korzystała z niego większość kolarzy startujących w tegorocznym Giro w tym Dario Frigo, który do piątku był wiceliderem wyścigu.

Przestał nim być, gdy w piątek wieczorem z Giro wykluczyli go szefowie jego własnej grupy Fassa Bartolo. Wtedy ujawniono, że właśnie w jego pokoju karabinierzy znaleźli środki dopingujące. Było to lekarstwo o nazwie Emassist będące zmodyfikowaną hemoglobiną - sprzedawane wyłącznie w USA i Szwajcarii. - Nie uchylam się od odpowiedzialności, ale o wszystkim powiem za parę dni - powiedział Frigo, który w tym roku wygrał m.in. wyścig Paryż - Nicea.

W zakończonym wczoraj w Mediolanie wyścigu triumfował Simoni. Nad drugim w klasyfikacji Abrahamem Olano mial 7.31 min. przewagi. 29-letni kolarz z ekipy Lampre wygrał w Giro po raz pierwszy. Rok i dwa lata temu był dwukrotnie trzeci.