Lekkoatletyka. Mityng Gwiazd Żywiec SA Cup

Polscy mistrzowie olimpijscy w rzucie młotem odnieśli przekonujące zwycięstwa w mityngu z udziałem 22 medalistów największych imprez. Poznań zdał egzamin jako organizator wspaniałych zawodów. - Mógłbym tu przyjeżdżać co rok - mówił najlepszy płotkarz imprezy Mark Crear
W zapowiadającym się na hitowy pojedynku polskich płotkarzy na 400 m zwyciężył... Hadi Soua Al-Somaily z Arabii Saudyjskiej (48,88 s) przed Jamesem Carterem z USA (49,01). Trzeci był rekordzista Polski Marek Plawgo (49,31), a na piątym, daleko z tyłu, mistrz Europy Paweł Januszewski (50,55). Wszyscy na stadionie oglądali ten bieg na stojąco.

- Bardzo chciałem tu dobrze pobiec. 300 m pokonałem va banque, a potem wyłączyli mi energię - mówił Januszewski. - To jest 400 m. Wychodzi każdy brak w treningu, a ja miałem trzytygodniową przerwę. Jestem rozgoryczony.

Plawgo, który pierwszy raz był lepszy od Januszewskiego, powiedział: - Oprócz niego biegło jeszcze pięciu innych. Z dwoma przegrałem. Też jestem rozgoryczony.

W zupełnie innym nastroju była wczoraj Justyna Bąk, która w wielkim stylu wygrała bieg na 3000 m. Polka czasem 9.44,36 ustanowiły nowy rekord Polski. Stary wynosił 9.57,03. Zawodniczce niewiele zabrakło do najlepszego wyniku na świecie.

- Jeszcze niedawno walczyłam z urazem. Dziękuję Bogu, że mogłam tu wystąpić w pełni sił - komentowała Justyna Bąk.

Numerem o ziemię

- Ale ludzi, co? O godz. 15 pełny stadion, a zawody właściwie za dwie godziny - dziwił się polski sprinter Piotr Balcerzak.

W finale na 100 m biegało trzech reprezentantów Polski. Balcerzak i Marcin Krzywański zakwalifikowali się do niego już tydzień temu, będąc najlepszymi w lidze. Po eliminacjach dołączyli do nich Ryszard Pilarczyk i Zbigniew Tulin.

W finale zwyciężali faworyci - Bruny Surin z Kanady (10,17), Shawn Crawford (10,20) i Marlon Devonish (10,30). Krzywański, który razem z Pilarczykiem (10,37) podzielił czwarte miejsce, cisnął na mecie numerem. - Jestem wściekły - powiedział. - Byłem pewien, że pobiegnę szybciej. To był błąd, że nie startowałem tu w eliminacjach.

Boldon bez okularów

- Beznadzieja, nie chce mi się rozmawiać - powiedział ostatni na mecie na 400 m Tomasz Czubak.

Nie traci formy natomiast Robert Maćkowiak, który bardzo szybko biegał też w tym sezonie w hali. Mimo zimna pobiegł w piątek wspaniale. Niezagrożony minął linię mety w świetnym czasie. - Ile było? 45,48? - skrzywił się Maćkowiak. - No nie, ten czas jest dobry, ale to jeszcze nie to - dodał.

Po biegu na 200 m Marcin Urbaś długo odpoczywał. - Czym wolniej biegnę, tym bardziej się męczę - mówił. - A dzisiaj byłem wyjątkowo długo na trasie. To jest dół. Mam nadzieję, że chwilowy - dodał rekordzista Polski, który uzyskał piąty czas (20,95). Tylko o 0,04 s wyprzedził go wściekły Ato Boldon. Mistrz świata z 1997 r. i najdroższy zawodnik tej imprezy (ok. 30 tys. dol. startowego) zajął czwarte miejsce.

- Nie mogę narzekać na Polskę, ale poprzedni dzień spędziłem na lotnisku w Mediolanie ze względu na strajk linii lotniczych i to przyczyna tak słabego biegu - mówił Ato Boldon. - Nie założyłem dziś okularów, bo nie zakładam ich, kiedy pada. Może powinienem, bo przynoszą mi szczęście. Bez okularów biegam beznadziejnie.

Przecież to Polska

Najlepiej, zgodnie z oczekiwaniami, wypadli przedstawiciele polskiego młota. Mistrzyni olimpijska Kamila Skolimowska wygrała, uzyskując najlepszy w tym roku wynik (68,48), wyprzedzając nieznacznie Agnieszkę Pogroszewską (67,98). Obie po raz kolejny uzyskały minimum na MŚ w Edmonton.

Wygrał też mistrz olimpijski Szymon Ziółkowski, posyłając jako jedyny młot dwa razy ponad 80 m (81,27 m), przyprawiając o wzruszenie mamę, która rzadko może oglądać syna na żywo w akcji. Perkusiści wybijali Ziółkowskiemu szalony rytm, by szybciej kręcił się w kole. Podczas ostatniej serii przeszkadzało to płotkarzom czekającym na start na 110 m. Gdy stanęli już w blokach, wśród ciszy na stadionie rozległ się nagle dramatyczny szept spikera: - Proszę państwa. Szymon uzyskał 81,17 m.

- Start we własnym mieście to stres większy niż olimpiada - mówił Ziółkowski. - Sorry, szefie - zwrócił się do dyrektora mityngu Norberta Rokity. - Bardzo chciałem pobić rekord Polski. Może byłem zmęczony?

WYNIKI (zwycięzcy i miejsca najlepszych Polaków)

Kobiety. 100 m: Ż. Pintusewicz-Block (Ukraina) 11,07; 400 m ppł: 1. D. Hemmings (Jamajka) 56,14; 2. A. Olichwierczuk 56,21; kula kobiet 1. J. Karolczyk (Białoruś) 19,28; 3. K. Zabawska 18,73; młot: K. Skolimowska 68,48; 400 m: 1. T. Lewina (Rosja) 52,30; 5. L. Łańcuchowska 53,61; 1500 m: 1. J. Lesman 4.16,86; 3000 m prz.: 1. J. Bąk 9.44,36 (rekord Polski). wzwyż: 1. K. Bergovist (Szwecja) 2,00; 2. I. Babakowa (Ukraina) 2,00; 3. A. Ksok 1,91; 10 000 m: 1. M. Drybulska 34.13,32

Mężczyźni. 100 m: 1. B. Surin (Kanada) 10,17; 4. M. Krzywański 10,37; 110 m ppł: 1. M. Crear (USA) 13,39; 6. A. Kohutek 13,77; 400 m: 1. R. Maćkowiak 45,48; 2. P. Haczek 46,25; 400 m ppł: 1. H. Soua Al-Scmaily (Arabia Saudyjska) 48,88; 2. J. Carter (USA) 49,01; 3. M. Plawgo 49,31; 5. P. Januszewski 50,55; młot: 1. S. Ziółkowski 81,27; 800 m: 1. J. Borzakowski (Rosja) 1.45,27; 2. P. Czapiewski 1.45,38; 3000 m: 1. I. Heszko (Ukraina) 7.52,33; 3. M. Bartoszak 7.54,95; oszczep: 1. J. Żelezny (Czechy) 91,23; 3. R. Kółko 80,66. 200 m: 1. M. Devonish (W.Brytania) 20,40; 2. M. Jędrusiński 20,74; 3. Andre da Silva (Brazylia) 20,81; 4. A. Boldon (Trynidad-Tobago) 20,91; 5. M. Urbaś 20,95