Warta-Polpharma nie wycofuje się z regat

Polski katamaran ?Warta-Polpharma?, który doznał poważnego uszkodzenia kadłuba i zmierza do portu schronienia w Brazylii, prawdopodobnie będzie kontynuował swój udział w regatach.
- Potwierdzamy, że meta zostanie otwarta aż do przybycia "Warty-Polpharmy" oraz innych jachtów, które uczestniczą w "The Race". Wszystkie zostaną sklasyfikowane bez względu na to, kiedy przybędą do Marsylii - oświadczył francuski żeglarz Bruno Peyron, pomysłodawca milenijnych regat i ich dyrektor.

W liście przesłanym do Stowarzyszenia RACE 2000 napisał: ">Warta-Polpharma< wraz ze swoją załogą zostanie oficjalnie i bardzo ciepło powitana przez organizatorów regat bez względu na to, kiedy dotrze do Marsylii. Chcielibyśmy również wykorzystać to jako sposobność do udzielenia naszego poparcia dla mężnego skippera, Romana Paszke i jego dzielnych kolegów. Determinacją w walce o udział i ukończenie regat zdobyli sobie szacunek oraz podziw. W Marsylii zgotujemy im wspaniałe powitanie".

W takiej sytuacji kapitan Roman Paszke wraz z załogą nie podjęli jeszcze ostatecznej decyzji co do dalszego udziału bądź wycofania się z regat.

- Póki co musimy bezpiecznie doprowadzić jacht do portu schronienia na jaki wybraliśmy brazylijskie miasto Fortaleza. Dotrzemy tam najprawdopodobniej 22 marca. Do Brazylii przybędą także specjaliści od materiałów kompozytowych z francuskiej stoczni Multiplast. Dopiero po konsultacji z nimi, będziemy mogli ocenić czas, jaki potrzebny będzie na naprawę uszkodzenia, a także to, czy jacht będzie mógł powrócić na trasę regat po naprawie, czy też wymagać będzie bardziej gruntownego remontu - powiedział w rozmowie telefonicznej kapitan Paszke.