Badminton. Lee Chong Wei, numer jeden na świecie, na dopingu

Dwukrotny wicemistrz olimpijski i aktualny lider światowego rankingu badmintonistów Lee Chong Wei stosował doping. Badania próbki A i próbki B wykazały obecność deksametazonu w moczu zawodnika. Malezyjczykowi grożą dwa lata dyskwalifikacji, choć Międzynarodową Federację Badmintona spróbuje przekonać, że preparat stosował, by wyleczyć kontuzję.
Obecność deksametazonu w moczu badmintonisty wykazało badanie przeprowadzone 30 sierpnia podczas mistrzostw świata w Kopenhadze. Lee Chong Wei zdobył w nich srebrny medal. Wynik badania próbki B poznał 5 listopada w Oslo.

W obronie gwiazdy malezyjskiego sportu staje tamtejszy minister młodzieży i sportu Khairy Jamaluddin. - Z powodu kontuzji uda Chong Wei przyjął deksametazon 17 lipca. To nie jest lek zwiększający wydajność i w okresie, gdy nie ma zawodów można go stosować - mówi minister.

Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) rzeczywiście pozwala stosować sportowcom sterydowy lek o działaniu przeciwzapalnym, ale nie tuż przed zawodami, ponieważ deksametazon pomaga również łagodzić trudności w oddychaniu, mdłości i zawroty głowy oraz poprawia koncentrację.

Badmintonista, chcąc uniknąć dwuletniej dyskwalifikacji, będzie musiał wyjaśnić przed Międzynarodową Federacją Badmintona jak to możliwe, że ślady deksametazonu w jego organizmie wykryto niemal półtora miesiąca po rzekomym zastosowaniu. Wiedząc, że nie powinno ich być maksymalnie dwa tygodnie po przyjęciu, Malezyjczycy zlecili kolejne zbadanie próbki w Barcelonie. - Może znajdziemy jakiś dziwny powód tak powolnego procesu metabolizmu - mówi Jamaluddin.

Nad sprawą pracuje również malezyjski Narodowy Instytut Sportu. - Bada suplementy i napoje zawodnika, a nawet żel do włosów, który stosuje. Chcemy sprawdzić wszystko - kończy Jamaluddin.