W sobotę Lennox Lewis walczy z Witalijem Kliczką

Nie płacą mi za dogrywkę. Nie ma co na nią liczyć - stwierdził Lennox Lewis przed sobotnią walką z Witalijem Kliczką. Pojedynek o mistrzostwo świata WBC w wadze ciężkiej pokaże TVN.


Ta walka to sensacja. Lewis (40 zw., 2 por., 1 remis, 31 ko) miał bronić tytułu mistrza świata wszechwag z Kirkiem Johnsonem z Kanady, ale ten złapał kontuzję. Następnym na liście WBC po Johnsonie był właśnie starszy Kliczko. Młodszy Władimir uchodzi za lepszego boksera, no a najważniejsze - za lepszego aktora w rodzinie. To Władimir pokazał się w filmie "Ocean's Eleven" z Julią Roberts, George'em Clooneyem, Bradem Pittem i stoczył pokazową walkę z Lennoksem na potrzeby filmu. Obaj pięściarze powtarzali ujęcie 20 razy i teraz Witalij twierdzi, że ma od Władimira "know-how" na pokonanie Lennoksa.

Z tym będzie jednak niełatwo. Trudno się w niecałe dwa tygodnie przygotować do nowego przeciwnika - Kliczko planował walkę z Cedrikiem Boswellem podczas tego samego wieczoru w Staples Center w Los Angeles.

Dla Lewisa będzie to jedna z niewielu okazji, aby sprawdzić się z przeciwnikiem nieustępującym mu fizycznie. Kliczko (32 zw. 1 por., 31 ko) ma 2 m wzrostu, Lewis - 196 cm, ale waży 113 kg, o trzy więcej niż Ukrainiec.