Jak wygląda egzotyczny sport, w który Polska organizuje mistrzostwa świata? [WIDEO]

Od poniedziałku we wrocławskim klubie Hasta La Vista trwać będzie największa impreza w dotychczasowej historii polskiego squasha - mistrzostwa świata juniorów. To będzie również najbardziej międzynarodowe wydarzenie sportowe roku w stolicy Dolnego Śląska. Jaki jest ten squash?
To najzdrowszy sport świata - ten tytuł zdobywał wielokrotnie. Według amerykańskiego "Forbesa" angażuje on jeszcze więcej partii mięśniowych niż np. wspinaczka górska. Wymaga też od tych mięśni więcej i przez dłuższy okres czasu. Wyraźnie poprawia funkcjonowanie układu krwionośnego i nerwowego. Relaksuje, pozwalając rozładować napięcie.

Najszybciej... odchudzający sport świata - w ilości spalanych kalorii squash nie ma sobie równych. Podczas godziny amatorskiego biegania po korcie spalimy blisko 1000 kalorii. Osoby grające nieco lepiej regularnie przekraczają tę granicę (szczególnie że najdłuższe mecze trwają do dwóch godzin). Świetnie kształtuje mięśnie łydek, ud oraz pośladków.

Najbardziej bezpośredni sport rakietowy - w tenisie stołowym od przeciwnika oddziela nas stół, w tenisie ziemnym i badmintonie - siatka. Squash jest jedynym sportem rakietowym, w którym jesteśmy zmuszeni zajmować tę samą przestrzeń co nasz rywal. Dobrowolnie zamykamy się z nim w pomieszczeniu o wymiarach dziewięć na sześć metrów, trochę przypominającym klatkę. Bywa niebezpiecznie i na początku nie obywa się bez siniaków.

Łatwy do opanowania - już po kilku minutach na korcie jesteśmy w stanie zagrać z przeciwnikiem dłuższą wymianę. W squashu piłka może odbijać się od każdej z czterech ścian i rzadziej wypada na aut niż np. w tenisie. Kort nie jest duży, więc jesteśmy w stanie wyratować sporo piłek, zanim odbiją się od ziemi dwukrotnie (tracimy za to punkt), co wydłuża wymiany i motywuje do dalszej walki. Zapewne przez to squash tak łatwo wciąga i uzależnia kolejnych graczy. W samym 2013 roku w Polsce liczba zawodników uprawiających tę dyscyplinę wzrosła aż o 25 proc. (gra już ponad 100 tysięcy osób).

Nie tak drogi, jak mówią - squash wciąż odstrasza wiele osób reputacją sportu bardzo drogiego. Godzina gry kosztuje jednak znacznie mniej niż np. godzina na korcie tenisowym. Dorośli zapłacą za 60 minut squasha ok. 30 zł (dzielone na dowolną ilość grających/płacących), a studenci nawet o połowę mniej. Lekcja z trenerem to wydatek rzędu 50 zł za godzinę. Profesjonalną rakietę kupimy za 200 zł (a zanim się na nią zdecydujemy, wypożyczymy ją w klubie za darmo). Cena rakiety rośnie często wraz z obniżaniem się jej wagi: rakiety w squashu są lżejsze niż tenisowe, ale cięższe niż badmintowe. Ważą przeciętnie ok. 130 gram.

Coraz bliższy igrzysk - w maju squash znalazł się w finałowej trójce sportów walczących o włączenie do programu igrzysk w 2020 roku. Wśród swoich argumentów wymieniał 50 tysięcy kortów w 188 krajach świata (reprezentanci 37 z nich pojawią się we Wrocławiu podczas MŚ juniorów) i łatwość ustawienia szklanego kortu w najbardziej niesamowitych lokalizacjach.

Niesamowicie widowiskowy - tempo squasha na najwyższym poziomie zapiera dech w piersiach. Rozgrzana piłeczka (gumowa, z powietrzem w środku) lata po korcie jak pocisk, a czas reakcji zawodników jest nie z tej planety.

Rok 2013 był bardzo urodzajny w wymiany, które tydzień po tygodniu podbijały internet na równi z np. pięknymi bramkami z meczów piłkarskich. Poniżej linki do trzech znanych akcji z tego sezonu, po których obejrzeniu sami zaczniecie szukać następnych na YouTube. Kolejność nieprzypadkowa:

- Mohamed El Shorbagy, w decydującym secie finału mistrzostw świata, postanawia, że...



- Ramy Ashour, mistrz świata, popisuje się w Nowym Jorku.



- James Willstrop i jego "zmyłka", która obiegła świat:



Wszystkiego o mistrzostwach świata, w których wśród ponad 150 uczestników znajdzie się także dziewiątka Polaków, dowiesz się z oficjalnej strony turnieju.