Australian Open: Sampras i Safin odpadli!

Pete Sampras (nr 3) przegrał po 2,5-godzinnym meczu ze swoim rodakiem Toddem Martinem. Wyeliminowani też zostali Marat Safin (nr 2) i Tim Henman (nr 8). Do ćwierćfinału jako pierwsi awansowali Andre Agassi, Patrick Rafter i Dominik Hrbaty.
Z turnieju singla mężczyzn odpadło już trzech najwyżej rozstawionych: Kuerten, Safin i Sampras. W turnieju pań wygrały swoje mecze Lindsay Davenport, Monika Seles i Anna Kurnikowa. Wśród ośmiu tenisistek znalazła się też Jennifer Capriati, która zwyciężyła Martę Mareno.

- Za każdym razem, gdy spotykałem się z Pete'em, dostosowywałem się do jego gry, zamiast trzymać się swojej broni i faktycznie się z nim pojedynkować. Wreszcie dziś dobyłem mojej broni - opowiadał 30-letni Todd Martin, najstarszy z grających nadal w singlu zawodników, studząc sobie po meczu z Samprasem łokieć okładami z lodu.

Martin zwany "Kolosem" (198 cm wzrostu), z dziewiętnastu meczów z Samprasem wygrał przed Australian Open tylko dwa. W ubiegłym sezonie długo pauzował po kontuzji kostki, jakiej doznał, grając w koszykówkę. Ponad dziesięć lat rywalizuje już w zawodowym tenisie. Nigdy, mimo iż uchodzi za utalentowanego tenisistę, nie zdobył wielkoszlemowego tytułu. Właśnie z Samprasem przegrał w finale w Melbourne w 1994 roku. - Myślę, że zagrał przeciwko mnie najlepszy mecz od lat - stwierdził Sampras. - Jestem rozczarowany moim startem w nowym roku. Dostałem niezłą nauczkę.

W III rundzie Martin pokonał Francuza Cedricka Pioline. W meczu z Samprasem tylko trzy razy przełamał jego serwis, na 5:3 w drugim secie, 2:1 w trzecim i 3:2 w czwartym. Cztery gemy później miękki wolej z bekhendu po crossie dał mu piłkę meczową, po jego kolejnym serwisie Sampras odbił w siatkę i było po spotkaniu. Zeszli zgodnie z kortu. Martin dżentelmen stwierdził, że są przyjaciółmi i gdy przegrywa Pete, to czuję się trochę tak, jakby to on sam przegrywał.

- Todd dysponuje znakomitym returnem, mało kto tak potrafi. Wciąż czułem presję w moich gemach serwisowych - opowiadał numer trzy turnieju. Sampras mniej miał okazji do ataków przy siatce i opuszczając linię serwisową, wywalczył tylko 60 proc. swoich punktów. Zwycięzca miał 12 niewymuszonych błędów, pokonany -27.

Andre Agassi grał z Australijczykiem Andrew Ilie i dopiero od stanu 3-3 w drugim secie przejął kontrolę nad meczem. - Przyznam, że bardziej przyjemne jest oglądanie Ilie, niż granie z nim - stwierdził Agassi. - Ma takie uderzenia, że trudno uwierzyć, że tak można odbijać.

Jego forhend, z dużą rotacją wsteczną, pozwala mu grać wygrywające uderzenia z każdego miejsca na korcie. Z bekhendu zagrał raz Agassiemu tak, że piłka leciała jak w korkociągu. Po kilka akrobatycznych wymianach i lobie dającym Australijczykowi breaka na 2:1 w drugim secie, Australijczyk zrobił wulgarny gest rakietą - coś, co zdarza się gitarzystom metalowych zespołów. - To nie był brak szacunku dla Agassiego - tłumaczył się Ilie. - Ja tak się cieszę. A to był długi gem i naprawdę byłem zadowolony.

W turnieju pozostał Patrick Rafter, który pokonał po dwóch godzinach Tima Henmana. Anglik robił bardzo podstawowe błędy włącznie z podwójnym serwisowym przy piłce meczowej. Marat Safin porażkę z Dominikiem Hrbatym nazwał małą katastrofą. - Nie mogę tak grać, będąc numerem dwa na świecie. To nie jest mój tenis. Safin wygrał tylko 89 piłek, gdy jego rywal 113.

351 tys. 355 widzów pobiło rekord frekwencji na półmetku turnieju w Melbourne Park. W ubiegłym roku korty odwiedziło 315 tys. kibiców. W środę zarejestrowano absolutny rekord dzienny w 107-letniej historii zawodów - 54 tys. 632 widzów.

Światowy rekordzista serwisu (239,7 km/godz.) Brytyjczyk Greg Rusedski również w Melbourne jest najlepszy. Jego podanie osiąga 217 km/godz. Następny jest Marat Safin - 213 km/godz. Wśród kobiet najmocniej podają siostry Williams, Venus - 189 km/godz., Serena - 187 km/godz.

Wyniki

Mężczyźni - 1/16 finału: A. Clement (Francja, 15) - R. Federer (Szwajcaria) 7:6 (7-5), 6:4, 6:4; S. Grosjean (Francja, 16) - T. Johansson (Szwecja) 6:4, 6:1, 6:4; G. Rusedski (Wielka Brytania) - L. Burgsmuller (Niemcy) 6:1, 6:2, 6:1; A. Vinciguerra (Szwecja) - W. Ferreira (RPA, 10) 6:0, 3:6, 6:4, 6:3; J. Kafelnikow (Rosja, 5) - Ch. Woodruff (USA) 6:7 (3-7), 7:5, 6:2, 6:3; M. Norman (Szwecja, 4) - A. Calatrava (Hiszpania) 7:6 (7-2), 3:6, 7:6 (7-2), 6:3; C. Moya (Hiszpania0 - L. Hewitt (Australia, 7) 4:6, 6:1, 5:7, 6:2, 7:5. 1/8 finału: A. Agassi (USA, 6) - A. Ilie (Australia) 6:7 (1-7), 6:3, 6:0, 6:3; P. Rafter (Australia, 12) - T. Henman (Wiela Brytania, 8) 6:2, 6:3, 6:3; D. Hrbaty (Słowacja, 14) - M. Safin (Rosja, 2) 6:2, 7:6 (8/6), 6:4; T. Martin (USA) - P. Sampras (USA, 3) 6:7 (2-7), 6:3, 6:4, 6:4.

Kobiety - 1/16 finału: A. Mauresmo (Francja, 13) - I. Majoli (Chorwacja) 6:4, 6:2; S. Williams (USA, 6) - T. Tanasugarn (Tajlandia) 6:1, 6:4; M. Hingis (Szwajcaria, 1) - V. Razzano (Francja) 7:5, 6:1; A. Coetzer (RPA, 10) - M. Weingartner (Niemcy) 6:2, 6:4; V. Williams (USA, 3) - D. Chladkova (Czechy) 6:4, 6:1; P. Suarez (Argentyna) - M. Pierce (Francja, 7) 6:3, 6:2; D. Bedanova (Czechy) - J. Dementiewa (Rosja, 9) 2:6, 7:6 (7-5), 6:3. 1/8 finału: L. Davenport (USA, 2) - K. Clijsters (Belgia, 15) 6:4, 6:0; A. Kurnikowa (Rosja, 8) - B. Rittner (Niemcy) 6:3, 6:1; J. Capriati (USA, 12) - M. Marrero (Hiszpania) 7:5, 6:1; M. Seles (USA, 4) - J. Henint (Belgia) 4:6, 6:4, 6:4.