Mike Tyson boksował z Andrzejem Gołotą pod wpływem marihuany

Mike Tyson używał przed walką z Andrzejem Gołotą marihuany - wykazała kontrola na narkotyki przeprowadzona po pojedynku z Polakiem.
Walka odbyła się 20 października w Detroit. Zakończyła się skandalicznym wycofaniem się Gołoty po drugiej rundzie. Dopiero w tym tygodniu okazało się, że Tyson może być ukarany za unikanie kontroli na obecność alkoholu i narkotyków w organizmie przed pojedynkiem. We wtorek Tyson faktycznie został za to ukarany. Komisja sportowa stanu Michigan po dochodzeniu komisji konsumentów zawiesiła jego licencję na trzy miesiące, nakazała wpłacenie 200 tys. dol. na cele charytatywne oraz 5 tys. kary.

Wczoraj okazało się, że Tyson zgodził się na kontrolę po pojedynku i ta kontrola wykazała obecność marihuany. Jednak wyniki nie zostały podane do wiadomości publicznej, choć z pewnością uczestnicy posiedzenia komisji o niej wiedzieli. Jednak ani komisja konsumentów ani komisja sportowa nie zdecydowały się na upublicznienie jej. Adwokat Tysona Neil H. Fink twierdzi, że: "komisja uznała, że przewinieniem Pana Tysona było niepoddanie się kontroli przed walką".

Jedynym, który sprzeciwił się decyzji, był Glenn Hirsch. - To haniebne. Tyson został przyłapany na braniu narkotyków, a oni dali mu trzy miesiące zawieszenia. Dlaczego? Dlatego że w ciągu 120 dni odbędzie się jego pojedynek z Lenoksem Lewisem - powiedział Hirsch.