Sport.pl

Wyścigi. Pięć koni padło na torze w Clonmel. "To się zdarza"

- Rozmawialiśmy z dżokejami i trenerami. To po prostu jedna z tych rzeczy, które się zdarzają, niestety - powiedział Denis Egan, prezes Irish Turf Club, organizacji czuwającej nad przebiegiem wyścigów konnych w Irlandii. W ostatni piątek pięć koni zdechło podczas zawodów w Clonmel.
Jak podkreślił Egan, przyczyn wydarzeń z Clonmel nie można upatrywać w stanie lub jakości toru. Spośród pięciu koni tylko jeden zginął w wyniku obrażeń po upadku, a dwa kolejne z powodu zderzenia w wyścigu dla koni na co dzień hodowanych do konkursów skoków przez przeszkody.

- Kiedy jest pięć ofiar śmiertelnych na danym torze wyścigowym w danym dniu, co nie zdarza się zbyt często, należy przyjrzeć się temu i sprawdzić, czy jest jakiś wspólny wątek - powiedział Egan. Jak zapewnił, jego organizacja nic takiego nie stwierdziła.

- Fakty są proste. Rozmawialiśmy ze wszystkimi trenerami i dżokejami, którzy dosiadali koni, które poniosły śmierć, i żaden z nich nie przypisuje tego, co się stało, stanowi toru ani nawierzchni. Powiedzieli, że to po prostu jedna z tych rzeczy, które się zdarzają, niestety - tłumaczył Egan.

Wszystkie pięć zdarzeń miało miejsce w różnych częściach toru. Jeden koń padł trzy kroki po pierwszej przeszkodzie, kolejny przewrócił się, bo był oślepiony, podchodząc do skoku. Trzeci padł w połowie wyścigu, podczas gdy dwa kolejne zostały ranne w zderzeniu.

- Wszyscy byli zadowoleni z nawierzchni. Dostałem nawet maila od czołowego trenera, który miał tam swoje konie, i napisał, że nie miał żadnych problemów i z pięciu jego koni wszystkie wróciły zdrowe - zapewnił prezes Irish Turf Club.

Brytyjski odpowiednik tej organizacji (British Horseracing Authority) dba, aby tory do wyścigów z przeszkodami nie były za szybkie i zaleca ich nawadnianie, jeśli jest konieczne, by to osiągnąć. W Irlandii nie ma takich zaleceń.

- To, na co patrzymy, to pogoda. W letnich gonitwach nawierzchnia powinna być przygotowywana, by była dobra, ale raczej wolniejsza. Wspieramy takie działania, ale niektórzy trenerzy chcą, by nawierzchnia była szybka. Dyskutowaliśmy o tym wielokrotnie nad przygotowywaniem nawierzchni. Nie musi być ona wolniejsza, by była bardziej bezpieczna. Jeśli tor jest wysokiej jakości z odpowiednim pokryciem trawą i bez dziur, to jest bezpieczna - przekonywał Egan.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live

Więcej o:
Komentarze (5)
Wyścigi. Pięć koni padło na torze w Clonmel. "To się zdarza"
Zaloguj się
  • 50riko55

    Oceniono 16 razy 12

    Tak się kończą wyścigi gdy wszystkie konie są szprycowane na potęgę. Nikt nad tym nie panuje. Szkoda tylko tych nieszcząsnych zwierząt.

  • pinocchio

    Oceniono 13 razy 11

    Mówienie o jakości toru jest mydleniem oczu.

    Dlaczego konie mają zawał albo pęka im serce - bo to jest przyczyna zgonu a nie obrażenia po upadku?

    Bo są naszprycowane(czytaj zabite) przez człowieka.

    Nie po takich nierównościach galopują konie nie biorące udziału w zawodach i żyją.

    Jakoś tylko w czasie zawodów pęka serce. Dlaczego?

  • tw52

    Oceniono 5 razy 5

    kiedys widzialem dane - na torach brytyjskich w ciagu 5 lat zginelo ponad 800 koni.

  • gprzem

    Oceniono 5 razy 5

    O koniach nie mówi się że zdechły tylko padły. Warto też pamiętać, że wyścigi i gonitwy nie są sportem jeździeckim.

  • danieldominiak

    Oceniono 5 razy 1

    Czy w stosunku do śmierci zwierząt nie powinniśmy używać zwrotu "padły" zamiast "zdechły"? "Zdechnięcie" co za ohydne słowo! :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX