750 tysięcy aresztowanych za marihuanę. Tyle samo widzów Super Bowl [ZOBACZ REKLAMY]

Super Bowl, czyli najważniejsze wydarzenie sportowe w USA coraz bliżej, a wokół meczu narastają kontrowersje związane z marihuaną. Organizacja walcząca o legalizację miękkich narkotyków postanowiła wykorzystać fakt, że zagrają ze sobą kluby z jedynych dwóch stanów, które zalegalizowały posiadanie marihuany w celach rekreacyjnych. Wokół stadionu pojawiły się kontrowersyjne billboardy atakujące władze NFL.
W kończącym sezon meczu finałowym, który odbędzie się 2 lutego na stadionie MetLife w East Rutherford, zmierzą się Seattle Seahawks i Denver Broncos. Traf chciał, że kluby te pochodzą odpowiednio z Waszyngtonu i Kolorado. Posiadanie i używanie marihuany we własnym domu zostało zalegalizowane w tych stanach w listopadzie 2013 roku. Waszyngton ma zezwolić na sprzedaż miękkiego narkotyku jeszcze w tym roku, w Kolorado jest to możliwe od 1 stycznia.

Mecz, jaki odbędzie się na stadionie znajdującym się w aglomeracji Nowego Jorku, stał się więc idealną okazją do działań promocyjnych organizacji 'The Marijuana Policy Project' działającej na rzecz legalizacji. W okolicach stadionu, przy głównych arteriach komunikacyjnych umieściła ona pięć billboardów, na których atakuje władze ligi. Zakazuje ona sportowcom stosowania marihuany.

Surowe kary za palenie

- Wzięcie jednego solidnego "bucha" marihuany wyrządza naszemu organizmowi zdecydowanie mniej krzywdy niż zderzenie z linebackerem (pozycja w futbolu - przyp.) czy też duży kieliszek wódki - tłumaczy rzecznik organizacji Mason Tvert. - Irracjonalne jest karanie zawodników za używanie marihuany - dodaje.

Władze NFL bardzo surową karzą zawodników, u których wykryte zostaną miękkie narkotyki. Dzieje się tak, mimo że marihuana nie jest oficjalnie uznawana za środek dopingujący. Futbolistom grozi za to zawieszenie na cztery mecze, a w przypadku recydywy decyzje podejmowane są indywidualnie i zawieszenia mogą być znacznie dłuższe. Kara jest o tyle surowa, że w całym sezonie zasadniczym drużyny rozgrywają po szesnaście spotkań.

Bilboardy pomogą w decyzji?

Komisarz ligi Roger Goodell przyznał jednak w ubiegłym tygodniu, że władze rozważą uznanie marihuany jako środka zmniejszającego ból. Najpierw jednak musi poznać wyniki badań, które dowiodą, że może być ona przydatna dla kontuzjowanych zawodników. Nie oznacza to jednak, że liga zrezygnuje z karania futbolistów, którzy będą palić hasz lub konopie jedynie w celach rekreacyjnych, a nie z powodu zaleceń lekarza.

Tvert wyraził jednak nadzieję, że billboardy pomogą władzom ligi w podjęciu odpowiednich decyzji, gdyż jego zdaniem amerykańska opinia publiczna bardzo szybko akceptuje legalizację wprowadzoną w dwóch stanach. Bardzo prawdopodobne jest, że w najbliższych latach takie ustawodawstwo przyjmą kolejne stany. - Zmiana ta nastąpi wcześniej lub później - przekonuje aktywista.

Billboardy The Marijuana Policy Project, jakie umieszono w pobliżu stadionu:





"Marihuana jest mniej szkodliwa dla naszych organizmów niż alkohol. Dlaczego liga karze nas za dokonywanie bezpieczniejszego wyboru?"



"Aresztowania w związku z marihuaną w USA w 2012: 749 824. Całkowita widownia meczów Super Bowl od 38. do 47.: 751 203"



"Piwo, Futbol, Bezpieczniejsze"



"Marihuana: Bezpieczniejsza od alkoholu... i futbolu"

Czy Twoim zdaniem słuszne jest karanie futbolistów za używanie marihuany?