KSW 14. Daniel Tabera o przygotowaniach do walki

Hiszpan Daniel Tabera (16-2-3) podczas KSW 14 zmierzy się w finałowej potyczce turnieju wagi półciężkiej z reprezentantem KSW Team, Janem Błachowiczem.
Paweł Sawicki: Czy pokażesz się z lepszej strony niż podczas KSW 13, kiedy walczyłeś bardzo asekuracyjnie? Polskim fanom się to nie spodobało... Daniel Tabera: Chciałbym w każdej walce wypadać jak najlepiej, naprawdę. Ale musicie zrozumieć, że nie zawsze da się to osiągnąć. Moi rywale z KSW 13 byli znakomitymi zawodnikami i w kilku momentach miałem problemy, co było widać. Każdy zawodowy fighter MMA chce wygrywać i piąć się w górę, ale nie zawsze jest to łatwe, bo inni prezentują naprawdę wysoki poziom sportowy i są fenomenalnie przygotowani do swoich walk.

- Gdzie trenujesz? DT: Trenuję w SHOOT Central w Valencii. Dla tych słabych z geografii to miasto w Hiszpanii. Moimi sparingpartnerami są instruktorzy klubu. - Co powiesz o swoim najbliższym rywalu? DT: Moim następnym rywalem jest Jan Błachowicz. Znakomity zawodnik, bardzo kompletny i niesamowicie agresywny, a przy okazji cichy i zrównoważony. Ma bardzo podobny styl do mnie, więc jestem pewien, że nasza walka będzie bardzo ciekawa. - Jaki masz plan na walkę? DT: Zobaczymy jak się potoczy walka, nie mam jakiejś jasno określonej taktyki. Wiem dobrze na jakim dystansie trwa walka i mam ogromne doświadczenie. Spróbuje zrobić z tego pożytek. - Jeśli wygrasz pas to co dalej? DT: KSW to świetna organizacja i oczywiście chciałbym wygrać pas... a potem chciałbym utrzymywać się na topie przez wiele lat. - Walczyłeś w Bellatorze, teraz w KSW. Jak porównasz obie organizacje? DT: To różne gale. Różne organizacje, różne lokalizacje i zupełnie odmienny styl pracy. Ale teraz bez przesady można powiedzieć, że KSW jest najlepszą organizacją w Europie. To widać podczas gal. - Dziękuje Daniel! Chciałbyś zostawić wiadomość dla polskich fanów? DT: Nie ma za co, również dziękuje, że dałeś mi możliwość dać się poznać Polakom. Oglądajcie mnie podczas KSW 14.