Sport.pl

K-1. "The Sting" Słowiński na gali w Warszawie

O przygotowaniach do marcowej gali K-1 World GP w Warszawie oraz początkach kariery w Muay Thai opowiada w wywiadzie dla Fight24.pl Paweł "The Sting" Słowiński. Polski kick-boxer reprezentujący Australię to najbardziej utytułowany Polak walczący w formule K-1. Jego głównym atutem są niskie kopnięcia.
9 stycznia doznałeś porażki na punkty podczas walki na gali Ring Sensation Championship: Uprising 12, gdzie Twoim rywalem był Gerges Hesdym. Co sądzisz o tym pojedynku? Mimo porażki jesteś zadowolony z tego, co zaprezentowałeś ?

Przygotowywałem się do tej walki bardzo ciężko, jak do każdej. Dała mi się we znaki zmiana klimatu i czasowa co spowodowało osłabienie organizmu i przeziębienie na tydzień przed walką (w Australii temperatura plus 35, w Holandii Amsterdam minus 12 - przyp. red.).

W każdej rundzie dawałem z siebie wszystko, jednak osłabienie nie pozwalało mi na stuprocentową walkę. Hesdym wygrał ten pojedynek nieznacznie. Czekam na rewanż, jeśli Gerges się zgodzi, w co wątpię.

Jak zdrowie po walce? Obyło się bez kontuzji?

Podczas walki nie doznałem żadnej kontuzji. Hesdy nie jest zawodnikiem, który byłby w stanie zrobić jakąś większą kontuzję.

Niespełna dwa tygodnie temu oficjalnie dowiedzieliśmy się, że będziemy mieli okazję oglądać Cię 28 marca w Warszawie podczas gali K-1 World GP 2010. Zarazem będzie to Twój powrót po ponad rocznej przerwie w występach w organizacji K-1 oraz Twoja kolejna walka w Polsce. Jesteś zadowolony, że będziesz miał okazję ponownie pokazać się przed polską publicznością?

Jestem bardzo zadowolony, że ponownie będę mógł stoczyć pojedynek w moim ojczystym kraju, przed polską publicznością i moimi fanami (Paweł Słowiński oficjalnie walczy w barwach Australii jako Paul Slowinski, ale na ring często wychodzi z koszulką z polskim orłem na piersi - przyp.red).

Twoim rywalem będzie 30-letni Kostia Głuhov, z którym zmierzysz się w tzw. walce superfight. Co o nim sądzisz?

Do każdej walki i każdego zawodnika podchodzę z takim samym respektem. Przygotuję się do tego pojedynku jak najlepiej.

Jaką taktykę planujesz na tego zawodnika?

Jestem w trakcie analizowania mojego przeciwnika i planu na walkę, pewnie jest, że zachowam swój styl i konkretne kopnięcia low-kick.

Opowiedz nam o swoich początkach w sportach walki? Czy od razu było to muay thai? Miałeś kiedyś chwilę zwątpienia czy nie rzucić rękawic i zająć się czymś innym?

Za młodych lat, jeszcze gdy mieszkałem z rodziną w Polsce byłem zapalonym, młodym piłkarzem. W Australii pierwszy raz spotkałem się z MuayThai i od razu ten piękny, a zarazem bardzo kontaktowy sport przypadł mi do gustu. W życiu każdego sportowca, jakimi są również fighterzy istnieją chwile zwątpienia, jednak najwytrwalsi i prawdziwi fighterzy zostają i walczą dalej.

Kiedy możemy liczyć na Twój powrót do najlepszej 16-tki K-1?

Wrzesień 2010!!!

Cały wywiad czytaj na czytaj na Fight24.pl »