Mamed Chalidow wraca na ring. Najpierw Manchester, potem KSW?

Na początku 2017 roku, pierwszą od maja, walkę stoczyć ma Mamed Chalidow. Polak czeczeńskiego pochodzenia ma pojawić się na gali w Manchesterze organizowanej przez federację ACB - poinformował w magazynie "Puncher" Mateusz Borek.
Chalidow po raz ostatni w oktagonie pojawił się 28 maja podczas gali KSW 35. 36-latek pokonał wtedy na punkty (29:28, 29:28, 28:28) Aziza Karaoglu. Werdykt spotkał się z ogromną krytyką, bo według większości obserwatorów w walce znacznie lepszy był Niemiec tureckiego pochodzenia.

- To była moja najtrudniejsza walka od wielu lat. Nie wiem czy wygrałem, czy przegrałem. Jestem otwarty na propozycje rewanżu, ale nie teraz. Odchodzę na rok z MMA. Potrzebuję znowu poczuć ten głód walki, którego dziś już nie mam - powiedział Chalidow zaraz po walce.

Najbliższa przyszłość Czeczena została poruszona w poniedziałkowym magazynie "Puncher". - Maciej Kawulski poinformował, że Mamed Chalidow wraca do klatki KSW w 2017 roku, natomiast wcześniej stoczy walkę zagraniczną. Dosłownie kilkadziesiąt minut temu ukazała się informacja, że zobaczymy Mameda w Manchesterze, prawdopodobnie w marcu, na gali ACB - poinformował Mateusz Borek.

Chalidow na zawodowych ringach stoczył 38 walk - wygrał 32 z nich (12 przez nokaut), przegrał cztery, a dwie zakończyły się remisami.



Najseksowniejsze zawodniczki MMA! [ZDJĘCIA]