Ronda Rousey wkrótce zakończy karierę? To może być szansa dla Joanny Jędrzejczyk

Joanna Jędrzejczyk może niedługo stać się największą postacią kobiecego MMA. Ronda Rousey, uważana za pierwszą wielką gwiazdę płci pięknej w federacji UFC, zapowiedziała, że wkrótce zamierza zakończyć swoją przygodę z oktagonem.
- To nie potrwa długo. Powoli zamierzam kończyć. Moja najbliższa walka będzie jedną z ostatnich, więc oglądajcie, bo show nie będzie trwało wiecznie - powiedziała Rousey w programie talk-show prowadzonym przez Ellen DeGeneres.

Zawodniczka wyznała, że przygotowania do kolejnych starć kosztują ją coraz więcej sił: - To jest męczące bardziej niż cokolwiek innego. Gdybym miała walczyć dzisiaj, powiedziałabym: "ok, zróbmy to, a potem pójdę na kolację". Te tygodnie poprzedzające walkę są najgorsze. Wszystko sprowadza się do jednego pojedynku, najważniejszej rzeczy i dla ciebie, i dla milionów widzów.



30 grudnia podczas gali UFC 207 Rousey wejdzie do oktagonu po raz pierwszy od trzynastu miesięcy. 14 listopada 2015 roku Amerykanka po efektownym nokaucie została pokonana przez Holly Holm, odnosząc tym samym swoją pierwszą porażkę w zawodowej karierze. Rousey przegraną mocno przeżyła. Twierdziła, że w następujących po starciu miesiącach cierpiała na depresję i miała myśli samobójcze. Teraz zapewnia jednak, że czuje się już dobrze i jest gotowa na powrót.

Jeśli Rousey rzeczywiście zamierza zakończyć karierę, może to oznaczać, że Joanna Jędrzejczyk już niedługo przejmie po niej miano najważniejszej kobiecej zawodniczki MMA. Polka jest aktualną mistrzynią kategorii słomkowej i najwyżej klasyfikowaną kobietą w rankingu UFC bez podziału na kategorie wagowe i płeć.

Mistrzowskiego pasa Jędrzejczyk będzie bronić 12 listopada na gali UFC 205. Jej rywalką będzie inna Polka, Karolina Kowalkiewicz.





Piłkarze, którzy nienawidzili się jak najgorsi wrogowie, a musieli grać w jednym zespole


,joanna jędrzejczyk,ronda rousey,ufc