MMA. Materla znokautował Palharesa w walce wieczoru gali KSW 36

- Wszyscy mówili, jaki on [Palhares] jest silny, ale w 84 [waga] to ja jestem bestią! - cieszył się Michał Materla po znokautowaniu Rousimara Palharesa na gali KSW 36 w Zielonej Górze. Polak odzyskał pas mistrza wagi średniej.
Materla stracił pas jesienią ubiegłego roku, po porażce z Mamedem Khalidovem. Teraz odzyskał go w świetnym stylu. Po pierwszej, spokojnej, rozpoznawczej rundzie, w drugim starciu zaskoczył doświadczonego Palharesa mającego na koncie 12 walk w prestiżowej federacji UFC. Po minucie i 20 sekundach drugiej rundy Materla zakończył walkę, wyprowadzając mocny podbródkowy, po którym Brazylijczyk padł na matę. Polak natychmiast doskoczył do rywala i zdążył zadać jeszcze dwa ciosy w jego głowę, zanim sędzia przerwał pojedynek.

- To jest moja życiowa nauka, że po porażkach trzeba się podnosić i dalej dążyć do marzeń. Jeśli chodzi o ładunek emocjonalny, to dwie poprzednie walki były dla mnie trudniejsze. Wszyscy mówili, jaki on [Palhares] jest silny, ale w 84 [waga] to ja jestem bestią! - stwierdził Materla zaraz po walce w rozmowie z prowadzącym galę Mateuszem Borkiem.

We wcześniejszych walkach:

- Mateusz Gamrot pokonał przez poddanie w drugiej rundzie Renato Gomesa

- Ariane Lipski pokonała przez nokaut w pierwszej rundzie Sheilę Gaff

- Michał Kita wygrał przez poddanie w pierwszej rundzie z Michałem Włodarkiem

- Kleber Koike Erbst pokonał przez poddanie w pierwszej rundzie Leszka Krakowskiego

- Diana Belbita pokonała jednogłośnie na punkty Katarzynę Lubońską

- Grzegorz Szulakowski pokonał jednogłośnie na punkty Bartłomieja Kurczewskiego

- Maciej Kazieczko pokonał jednogłośnie na punkty Mariusza Mazura

Następną, 37. galę KSW, zaplanowano na 3 grudnia w Krakowie. Wówczas walką wieczoru będzie starcie Mariusza Pudzianowskiego z Pawłem "Popkiem" Rakiem.

Sztangistki też mogą być piękne. Hiszpanka zachwyca kibiców swoją urodą [DUŻE ZDJĘCIA]