KSW wydało oświadczenie w sprawie hymnu Al-Kaidy. Zawodnik oskarża federację

Federacja KSW w oświadczeniu potępia "wszelkie przejawy mowy nienawiści" i zapowiada większą kontrolę "pod kątem dyskryminacji i agresji". Oświadczenie wydał także Aziz Karaoglu, który za całą sytuację obwinia federację.
Podczas ceremonii przed walką wieczoru na gali KSW 35 w Gdańsku pomiędzy Mamedem Chalidowem a Azizem Karaoglu puszczono utwór Naam Qatil, który uznawany jest za nieformalny hymn Al-Kaidy.

Wydarzenie wywołało ogromne zamieszanie po gali. Polacy nie ukrywali swojego oburzenia i żądali wyjaśnień od federacji.

Po kilku dniach KSW na oficjalnej stronie federacji wydało oświadczenie:

"Oświadczenie w sprawie utworu poprzedzającego wyjście do walki Aziza Karaoglu na 35. gali KSW w dniu 27 maja 2016 roku

Od 12 lat, odkąd zajmujemy się organizacją wydarzeń sportowych poświęconych sztukom walki, wierzymy, że powinny być one oparte na uniwersalnych, pozytywnych i wspólnych dla zawodników, kibiców i osób zaangażowanych w ich promocję wartościach, u podstaw których leży szacunek, wyłącznie sportowa rywalizacja i fair play. Jako organizacja mająca na celu ciągłe podnoszenie standardów związanych z mieszanymi sztukami walki, kategorycznie odcinamy się od wszelkich negatywnych i dyskryminujących przekazów, które przypisywane są kontrowersyjnej pieśni wyemitowanej na wejście zawodnika Aziza Karaoglu. Kilkunastoletnie doświadczenie nie ustrzegło nas przed zdarzeniem, wskutek którego doszło do emisji kontrowersyjnej pieśni podczas piątkowej gali KSW. To dla nas trudna lekcja, z której jako KSW wyciągniemy wnioski, chcąc zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. Jako organizacja o międzynarodowej reputacji podejmiemy natychmiastowe kroki mające na celu wzmocnienie kontroli związanej z monitoringiem treści pod kątem wszelkich przejawów dyskryminacji czy agresji. Będąc częścią świata sportu otwarcie potępiamy wszelkie przejawy mowy nienawiści i postaw dyskryminujących" - czytamy na stronie KSW.

Wcześniej swoje oświadczenie wydał Aziz Karaoglu, który cały incydent nazwał pomyłką, za którą obwinia federację.



"Witajcie Polsko, witajcie fani KSW. Po pierwsze, chcę wam podziękować za wsparcie podczas walki z Mamedem Chalidowem. To była dobra walka, a ja lubię walczyć i zrobiłem, co potrafię dla Was i dla KSW. Chcę jedynie powiedzieć, że KSW popełniło duży błąd, użyli złej piosenki na moje wejście do klatki. Bo ja chciałem użyć tego samego utworu, którego użyłem w walce z Maiquelem Falcao. Możecie ją odnaleźć w internecie, a więc to nie jest moja pomyłka, ale KSW. To jest teraz powodem, dla którego ludzie mówią o zagrożeniu islamskim terroryzmem. Staram się jedynie być dobrą osobą, być dobrym ojcem rodziny. Mamed również jest dobrą osobą, tak jak ja, nie jest terrorystą. Wyznajemy jedynie islam i nie popieramy terroryzmu. Dlatego jestem bardzo szczęśliwy i chcę wrócić i walczyć ponownie w Polsce" - powiedział Karaoglu.

Sportowcy nago, czyli ESPN Body Issue [ZDJĘCIA]