MMA. Conor McGregor wystąpi w KSW!? Może zarobić fortunę!

Brzmi to nieprawdopodobnie, ale właściciele KSW Maciej Kawulski i Martin Lewandowski zaoferowali irlandzkiemu mistrzowi UFC, żeby ten stoczył pojedynek z mistrzem wagi piórkowej polskiej federacji Arturem Sowińskim. McGregor miałby zarobić aż trzy miliony dolarów!
Jeszcze kilkanaście dni temu Conor McGregor przygotowywał się do gali UFC 200. Jego przeciwnikiem miał być Nathan Diaz, który nieoczekiwanie wygrał z Irlandczykiem w poprzednim starciu. Jednak ku zaskoczeniu wszystkich 19 kwietnia Irlandczyk opublikował na Twiterze tajemniczy wpis: "Zdecydowałem się przejść na emeryturę młodo. Dzięki za hajs. Do zobaczenia później."

McGregor wywołał tym samym burzę medialną na linii zawodnik - UFC.

Główną przyczyną sporu było nie wywiązanie się zawodnika z ustaleń kontraktowych. Irlandczyk nie stawił się na konferencjach prasowych promujących galę UFC 200. W związku z tym prezydent UFC Dana White ogłosił, że McGregor został usunięty z karty walk przyszłej gali.

Następnie zawodnik oświadczył, że wcale nie zamierza kończyć kariery, ale White pozostał nieugięty i już szuka następcy dla 28-latka (wśród faworytów są: Georges St. Pierre, Tony Ferguson i Matt Brown).

Całe zamieszanie wykorzystać chce KSW. Współwłaściciel polskiej federacji Maciej Kawulski za pośrednictwem Twittera zaproponował Irlandczykowi 3 miliony dolarów za walkę z Arutrem "Kornikiem" Sowińskim.





Słowa Kawulskiego, potwierdził Martin Lewandowski.

- To prawda. Złożyliśmy taką ofertę. 3 miliony dolarów to duża kwota, ale nie została ona zmyślona. Proszę sobie wyobrazić ile byśmy mieli sprzedanych pey-per-view, gdyby McGregor wystąpił na gali! Ale to nie tylko marketingowy ruch. KSW chce mieć jak najlepszych zawodników, a McGregor jest właśnie takim wojownikiem.

Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że walczył już kiedyś z Arutrem Sowińskim. Na razie czekamy na odzew od jego sztabu. Jedyną przeszkodą jest to, że UFC na pewno ma wiele klauzul, które będą blokowały zawodnikowi podpisanie kontraktu z inną federacją. Nawet przez kilkanaście miesięcy, a może i kilka lat? Oferta jest, czekamy na sygnał zwrotny. - powiedział współwłaściciel KSW w rozmowie ze Sport.pl

W 2011 roku McGregor mierzył się już z Sowińskim. Wówczas pokonał Polaka w drugiej rundzie.



Wygranie LM to za mało. Barcelona poza dziesiątką najbardziej dochodowych klubów świata