KSW27. Efektowne zwycięstwo Chalidowa

Zwycięzcą walki wieczoru podczas KSW27 CageTime został Mamed Chalidow. Falcao musiał poddać pojedynek po znakomitej dźwigni na łokieć Chalidowa. Po raz pierwszy w historii organizacji KSW walki odbyły się w klatce.
Początek pojedynku to walka w stójce. Później jednak Brazylijczyk przewrócił Mameda i sprowadził do parteru. Wszyscy kibice w Polsce znają jednak Chalidowa z tego, że potrafi się wyśliznąć z wielu chwytów. Tak było i tym razem. Najpierw zdołał wstać, po chwili złapał swojego rywala, podniósł i cisnął nim o ziemię. Pierwsza runda dobiegała końca i wtedy Chalidow założył dźwignię na łokieć swojemu rywalowi. Ten nie miał wyjścia i musiał poddać walkę.

Zwycięstwo odniósł także Mariusz Pudzianowski. Polak wygrał z Olim Thompsonem jednogłośnie na punkty (20:19, 20:18, 20:18). Pudzian cały czas dążył do obalenia swojego rywala. Udało to się Polakowi, ale sędzia nie uznał tej akcji, ponieważ Pudzianowski chwilę wcześniej trzymał się klatki. Były strongman kończył pierwszą rundę wyraźnie zmęczony, ale od początku drugiej ruszył do ataku.

Zdołał obalić Anglika, lecz nie zadawał dużo ciosów i sędzia musiał podnieść walkę. Chwilę później jednak Pudzian znów posłał swojego rywala na ziemię. Thompson skontrował i w ostatnich chwilach walki to on atakował z góry. Nie zrobił jednak wielkiej krzywdy Pudzianowi, a sędziowie uznali jednogłośnie, że lepszy był Polak.

Swoje starcie wygrał też Borys Mańkowski, który założył nogami trójkąt i Saidov zmuszony był do odklepania.

Nadal niepokonana w KSW pozostaje Karolina Kowalkiewicz, która zmusiła do poddania Jasminkę Cive.