Polscy kibice mogą być dumni ze swoich paralimpijczyków! Nasi zawodnicy niemal codziennie zdobywają medale w Paryżu. W ostatnich dniach po krążek sięgnął m.in. Kamil Otowski. W poniedziałkowy poranek tej samej sztuki mogła dokonać Joanna Mazur, która wzięła udział w finale biegu na 1500 metrów w kategorii T-11 dla zawodniczek z niepełnosprawnością wzroku.
34-latka pobiegła u boku swojego przewodnika Michała Stawickiego. Tuż po starcie polska para na moment wyszła na prowadzenie, jednak wraz z kolejnymi metrami oddawała kolejne pozycje. W końcu nasza reprezentantka plasowała się na końcu stawki, co od razu bardzo zaniepokoiło komentatorów Polsatu Sport.
Niestety aż do mety nie zdołała wyprzedzić już żadnej rywalki. Ostatecznie Mazur zajęła szóste, czyli ostatnie miejsce z czasem 4:59.71.
Sporo działo się natomiast w czołówce. Szczególnie zawodniczki z Etiopii i Kenii zawzięcie rywalizowały o medale. Finalnie najlepszą z nich okazała się Yayesh Gate Tesfaw, która ustanowiła nowy rekord świata w paralimpijskim biegu T-11 na 1500 metrów!