Vancouver 2010. Łukasz Kruczek: Oczekiwaliśmy więcej

Moim zdaniem ta drużyna ma ciągle potencjał. Na igrzyska pojechali zdecydowanie najlepsi. W Libercu na MŚ byliśmy wyżej, bo pomogło nam szczęście. Dziś nie pomogło - mówi Łukasz Kruczek, trener trójki polskich skoczków. W poniedziałek Polscy skoczkowie zajęli szóste miejsce w konkursie drużynowym. Zwyciężyli Austriacy, przed Niemcami i Norwegami.

Łukasz Kruczek - trener kadry skoczków

- Z drugiej serii jestem zadowolony, była OK., ale zawaliliśmy pierwszą. Dwa skoki były zdecydowanie poniżej możliwości. Wtedy rozstrzygnęło się, że nie będziemy walczyć o medal. Personalnie widać kto zawalił, wystarczy spojrzeć na wyniki drugiej i trzeciej serii. Ale nie chcę obarczać winą zawodników. Po prostu im nie wyszło. W drugiej serii walczyli, ale oczekiwania były większe. Celem minimum było piąte miejsce, a jest szóste. Trochę zabrakło.

Problemem jest to, że na treningach i serii próbnej, skaczemy daleko, a w konkursie niestety nie. Każda drużyna coś psuje, nikt nie umie skoczyć idealnie, sęk w tym, że nam nie wyszły dwa skoki, a większości ekip tylko jeden.

Nie wydaje mi się, żeby chodziło o skakanie na luzie. Kto wam powiedział, że w serii próbnej chłopacy skaczą na luzie?

Kamil ma np. problem, że brakuje mu stabilizacji. Po nieudanej małej skoczni, musi teraz kontrolować każdy skok. Dopóki nie ma automatyzmu, nie ma gwarancji, że skoki będą równe.

Swoją decyzję, że skakał Łukasz Rutkowski, a nie Krzysztof Miętus, uważam za słuszną. Dziś zrobiłbym dokładnie tak samo. Łukasz lepiej skakał na treningach i był pewniejszym punktem drużyny.

Adam zrobił maksimum, nie zwiódł, nie ma o czym mówić, skoczył świetnie. Nie ma żadnych animozji między mną, Adamem, a Hannu Lepistoe. Jesteśmy jedną drużyną.

Ogólne podsumowanie? Dobry konkurs na dużej skoczni i druga seria drużynowego. Oczekiwaliśmy więcej.

Przyszłość? Nie wiem. Nie przymierzaliśmy się do rozmów z prezesem Tajnerem. Moim zdaniem ta drużyna ma ciągle potencjał. Na igrzyska pojechali zdecydowanie najlepsi. W Libercu na MŚ byliśmy wyżej, bo pomogło nam szczęście. Dziś nie pomogło.

Austriacy poza zasięgiem. Polacy na szóstym miejscu ?

Więcej o: