Igrzyska olimpijskie w Polsce to temat, który poruszany jest od kilku lat. Mówili o tym już czołowi polscy politycy, a prezydent Karol Nawrocki rozmawiał o tym z szefową Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Kirsty Coventry. Przyznawał potem, iż Polska rozważa trzy terminy: 2036 rok, 2040 rok i 2044 rok. Najczęściej wymieniany jak dotąd był ten środkowy, czyli 2040 rok. Jednak trzeba się liczyć ze sporą konkurencją. Konkurencją, do której dołączyć może bardzo poważny rywal.
Wielka Brytania dobrze zna smak organizacji letnich igrzysk. Robiła to już trzy razy: w 1908 roku, w 1948 roku i w 2012 roku. Za każdym razem miastem-gospodarzem był Londyn. Teraz tamtejszy Departament Kultury, Mediów i Sportu wydał komunikat, w którym jasno zadeklarował, że Brytyjczycy już badają grunt pod kolejną organizację igrzysk.
- Przeprowadzamy aktualnie rozmowy dotyczące wsparcia kandydatur poszczególnych miast. Wstępne prace mają na celu ocenę, czy Wielka Brytania dałaby radę zorganizować igrzyska po raz pierwszy od Londynu 2012. Wzięte pod uwagę zostaną kluczowe czynniki takie jak potencjalne koszty, korzyści społeczno-ekonomiczne i szanse na powodzenie aplikacji - czytamy w oświadczeniu. Brytyjska telewizja BBC przypomina, że Sadiq Khan, burmistrz Londynu, już w zeszłym roku przyznawał, że chciałby, aby Londyn znów ugościł igrzyska w 2040 roku. Z kolei jeszcze wcześniej pojawił się pomysł wspólnej organizacji przez Manchester i Liverpool.
Potencjalna brytyjska kandydatura mogłaby być sporym utrudnieniem dla Polski w staraniach o 2040 rok. Fakt, iż między jednymi igrzyskami a drugimi w Wielkiej Brytanii minęłoby "tylko" 28 lat nie musi mieć znaczenia. Między Los Angeles 1984 a Atlantą 1996 minęło ich ledwie 12. MKOL gospodarza igrzysk 2036 wybierze w 2028 roku, ale w historii zdarzało się już, że obsadzano dwa terminy naraz, więc rok 2040 też może zostać wtedy zawarty.