- Wezwaliśmy pana Piesiewicza do dymisji. Padło pytanie czy ktoś jest przeciwny i nie było ani jednego głosu sprzeciwu - mówi Leszek Blanik, członek zarządu PKOl. W piątek ponad 50 prezesów polskich związków sportowych spotkało się z ministrem sportu Jakubem Rutnickim, żeby poszukać wyjścia z kryzysu, w jaki nasz sport wpędził Radosław Piesiewicz, wiążąc PKOl umową z firmą Zondacrypto. Wyjście jest chyba tylko jedno.
W październiku 2025 roku Radosław Piesiewicz związał Polski Komitet Olimpijski umową sponsorską z giełdą kryptowalut Zondacrypto. Prezes zrobił to bez wiedzy zarządu PKOl-u. Według medialnych doniesień partner komitetu jest winien 30 tysiącom ludzi kwotę łączną 350 milionów złotych.
Wśród poszkodowanych są gwiazdy polskiego sportu. Z powodu ogromnego kryzysu PKOl-u - wizerunkowego i finansowego – w piątek na Stadionie Narodowym w Warszawie odbyło się specjalne spotkanie ministra sportu Jakuba Rutnickiego z szefami związków sportowych.