- Ja jestem zwolennikiem ratowania ludzi, których biją - mówi Andrzej Supron, tłumacząc, dlaczego stoi murem za Radosławem Piesiewiczem. Wiceprezes PKOl-u przekonuje, że nawet gdyby był zaproszony, i tak nie wziąłby udziału w piątkowym zebraniu ministra sportu Jakuba Rutnickiego i szefów związków sportowych w sprawie kryzysu, w jakim jest PKOl wobec gigantycznych problemów jego sponsora, firmy Zondacrypto.
Czy Zondacrypto pogrąży Radosława Piesiewicza? W piątek na Stadionie Narodowym w Warszawie opozycjoniści z Polskiego Komitetu Olimpijskiego spotkają się z ministrem sportu Jakubem Rutnickim i będą szukali sposobu na odwołanie szefa komitetu.
Piesiewicz rządzi PKOl-em od 2023 roku. Został mu jeszcze rok kadencji. Ale od igrzysk olimpijskich Paryż 2024 prezes co najmniej tyle samo energii co na rządzenie poświęca na gaszenie licznych pożarów. Finansowych i wizerunkowych. A teraz, w związku z aferą giełdy kryptowalut Zondacrypto, obserwujemy kumulację problemów Piesiewicza. W październiku 2025 roku prezes w tajemnicy przed zarządem PKOl-u podpisał umowę sponsoringową z firmą o podejrzanej reputacji.