Polacy po ośmiu latach przerwy znowu na podium zimowych igrzysk paralimpijskich. Brąz w slalomie gigancie zdobyli niedowidzący Michał Gołaś i jego przewodnik Kacper Walas. O sukcesie zadecydowały setne sekundy.
Złoty medal w slalomie gigancie wywalczył Austriak Johannes Aigner wraz ze swoim przewodnikiem Nico Haberlem, drugie miejsce zajęli Włosi, Giacomo Bertagnolli i Andrea Ravelli (przewodnik), a trzecie Polacy. Michał Gołaś i Kacper Walas po pierwszym przejeździe znajdowali się na czwartym miejscu, w ostatniej próbie przepuścili jednak kapitalny atak, dzięki czemu sięgnęli po brązowe krążki. Czwartych Kanadyjczyków Kalle Ericssona i Sierra Smitha (przewodnik) nasi reprezentanci wyprzedzili o 0,12 sekundy.
- Mamy brązowy medal igrzysk paralimpijskich! Pierwszy dla PL od 8 lat (w Pjongczang w 2018 Igor Sikorski też w narciarstwie alpejskim)! Teraz debiutujący na igrzyskach niedowidzący Michał Gołaś (21 lat) i jego przewodnik (przewodnicy też dostają medale) Kacper Walas (22 lata)! - napisał na portalu X attaché prasowy reprezentacji Polski, Michał Pol.
Zobacz też: Zdobył złoty medal na igrzyskach. Zadedykował go Putinowi
Polacy ostatni medal igrzysk paralimpijskich zdobyli w 2018 roku, w Pjongczang. Brąz również w slalomie gigancie, ale w pozycji siedzącej wywalczył wówczas Igor Sikorski. W 2022 roku nasi reprezentanci wrócili z imprezy bez olimpijskiego krążka.
Michał Gołaś kolejny raz zaprezentuje się w slalomie, ta konkurencja jest mu dużo bliższa od slalomu giganta. Igrzyska potrwają do niedzieli 15 marca.