Tegoroczne zimowe igrzyska paralimpijskie są pierwszą tak dużą imprezą sportową, podczas której startować pod własną flagą mogą rosyjscy sportowcy. Spowodowane to jest decyzją Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego (IPC) z września ubiegłego roku.
Wiele państw nie godzi się z takim stanowiskiem IPC. Jedną z form protestu był bojkot ceremonii otwarcia, która odbyła się 6 marca w Weronie. Polska, Ukraina, Kanada, Estonia, Łotwa, Litwa, Niemcy, Holandia, Finlandia, Chorwacja, Czechy, Austria, Wielka Brytania i Rumunia - te kraje zrezygnowały z udziału w uroczystości ze względu na obecność Rosjan.
W Moskwie natomiast strzeliły szampany. Dla Rosjan jest to triumfalny powrót do olimpijskiej rodziny - choć całkiem spora część tej rodziny nie zamierza ich zaakceptować. I choć ich delegacja jest skromna, już sama ich obecność to okazja do świętowania. "To w końcu się wydarzyło! Nasza flaga wróciła na wielką międzynarodową imprezę. 6 marca rozpoczęto igrzyska paralimpijskie. Bierze w nich udział - z narodowymi symbolami - rosyjska delegacja. To bezapelacyjne zwycięstwo" - czytamy w rosyjskich mediach.
Zobacz też: Radosław Piesiewicz, człowiek-demolka, czego się nie dotknie, zamienia w wojnę
Cytowane są słowa prezesa Rosyjskiego Komitetu Paralimpijskiego, Pawła Rożkowa. "Po raz pierwszy od 2014 roku możemy prezentować naszą flagę. IPC spełnia wszystkie wymogi. Gdy zawisły flagi, usłyszeliśmy gromki aplauz. Widzieliśmy reakcję mieszkańców Werony, wolontariuszy. Wielu ludzi składało nam dobre życzenia. Wszyscy byli zadowoleni z naszej obecności" - stwierdził, wyraźnie zadowolony z tego obrotu spraw.
Rosjanie jednak niezbyt chętnie piszą o powodach, przez które przez 12 lat ich flaga nie była widziana podczas igrzysk paralimpijskich. W lipcu 2016 roku raport McLarena wykazał, że RUSADA, rosyjskie Ministerstwo Sportu i Federalna Służba Bezpieczeństwa współpracowały w celu ochrony rosyjskich dopingowiczów. Według dokumentu, próbki moczu pobierane podczas zimowych igrzysk w Soczi były naruszone, przez co analiza zawodników okazywała się niemożliwa.
Raport tylko częściowo wpłynął na udział reprezentacji Rosji na igrzyskach olimpijskich w Rio - z udziału wykluczonych zostało ponad stu sportowców. Ostrzej zadziałało IPC, odgórnie dyskwalifikując Rosjan z udziału w zmaganiach paralimpijczyków. Podczas następnych igrzysk widoczna była też decyzja MKOl-u. W Pjongczangu Rosjanie występowali jako "Olimpijscy sportowcy z Rosji", a na późniejszych imprezach - pod banderą Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego.
Powody zmieniły się po inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Miała ona miejsce jeszcze przed zimowymi igrzyskami paralimpijskimi w Pekinie. Trzeciego marca IPC zabroniło startów rosyjskim i białoruskim sportowcom. W odpowiedzi Rosja zorganizowała zawody paralimpijczyków pod nazwą "Jesteśmy razem. Sport", na których wystartowali zawodnicy z Rosji, Białorusi, Armenii, Kazachstanu i Tadżykistanu.