O takim scenariuszu mówiło się już od pewnego czasu. Wszystko za sprawą oficjalnej decyzji Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego (IPC), który dopuścił do rywalizacji Rosjan i Białorusinów na pełnych prawach to znaczy m.in. z wykorzystaniem symboli narodowych tych państw. Krajów, które cztery lata temu napadły zbrojnie Ukrainę.
Łukasz Szeliga mówi, dlaczego Polska zbojkotuje ceremonię otwarcia igrzysk
We wrześniu 2025 roku w Seulu doszło do zjazdu, podczas którego Międzynarodowy Komitet Paralimpijski zdecydował o częściowym zniesieniu zawieszenia komitetów paralimpijskich z Rosji i Białorusi. Prezes Polskiego Komitetu Paralimpijskiego w rozmowie z Polską Agencją Prasową odsłonił kulisy tej, budzącej oburzenie, decyzji.
- Ostatni zjazd w Seulu wyglądał w ten sposób, że pojawiły się bardzo licznie też biedne państwa, które nie zawsze przyjeżdżały z krajów afrykańskich, Ameryki Południowej czy te mniej zamożne państwa azjatyckie i występowały tam bardzo mocno w roli adwokata Rosji - podkreślił Łukasz Szeliga. - Nie widzę tutaj po prostu innych możliwości niż wpływy związane ze sprawną polityką zagraniczną Rosji - dodał.
Polska zdecydowała, że w związku z pełnym dopuszczeniem krajów-agresorów do rywalizacji paralimpijskiej, nasi reprezentanci nie wezmą udziału w ceremonii otwarcia zawodów w Mediolanie/Cortinie.
- Początkowo zostawialiśmy tę decyzję zawodnikom, natomiast ja jestem w stałym kontakcie z prezesem Ukraińskiego Komitetu Paralimpijskiego i my będziemy się po prostu starali postępować zbieżnie z nimi, żeby ich w ten sposób wspierać. Oni nie wysyłają swoich zawodników na otwarcie, my też nie wyślemy - podkreślił prezes Polskiego Komitetu Paralimpijskiego Łukasz Szeliga.
Zimowe igrzyska paralimpijskie rozpoczną się w piątek 6 marca i potrwają do niedzieli 15 marca. Polskę będzie reprezentowało dziewięciu zawodników i sześciu przewodników.