Jeden z dziennikarzy zadających pytanie Kacprowi Tomasiakowi podczas konferencji prasowej po konkursie na dużej skoczni przepięknie się przejęzyczył. Aż chciałoby się, żeby jego "dwa złote medale" Polaka były prawdą, ale przecież już to, że ma srebro i brąz na tegorocznych igrzyskach to wielki, sensacyjny wyczyn. Choć i mistrz olimpijski z sobotnich zawodów Domen Prevc mówi, że przed naszym zawodnikiem wielka przyszłość.
Kacper Tomasiak znów przyszedł do sali konferencyjnej skoczni w Predazzo, schylił się do biurka, położył na nie czapkę i umieścił na niej medal. Tym razem brązowy, w poniedziałek zrobił tak ze srebrem z normalnej skoczni. Po chwili ułożył go jeszcze raz, już na innym materiale, a czapkę założył. Jakby pamiętał, że kilka dni wcześniej miał tylko czapkę i się przygotował.