W sobotę, 14 lutego, oczy polskich kibiców podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026 były zwrócone na Damiana Żurka. Nasz panczenista rywalizował na dystansie 500 metrów. Żurek znajdował się w wąskim gronie faworytów. Oprócz niego Polskę reprezentowali Marek Kania i Piotr Michalski.
Jako pierwszy z biało-czerwonych na starcie pokazał się jadący na torze wewnętrznym Piotr Michalski. Polak rywalizował z Joepem Wennemarsem. Michalski minimalnie przegrał i po swoim starcie znajdował się na 6. miejscu z czasem 35,10. Ze znakomitej strony pokazał się Marek Kania. Nasz zawodnik startował z piekielnie szybkim Japończykiem Shinhamą, przegrał minimalnie, zajmując po swoim przejeździe 2. miejsce, z czasem 34,48. Starty najlepszych, w tym Damiana Żurka były jednak dopiero przed nami. Niestety nasz najlepszy panczenista finiszował z czasem 34.35 na najgorszym dla sportowca czwartym miejscu. Trzeci był Kanadyjczyk Dubreuil (34,26). Srebro wywalczył Jenning de Boo (33,88), a złoty medal sięgnął Jordan Stolz (33,77).
Żurek był o włos od zdobycia trzeciego medalu dla Polski podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Pierwszy medal zdobył Kacper Tomasiak, który wywalczył srebro w konkursie na normalnej skoczni HS 107 w Predazzo. Drugi krążek, również srebrny zdobył Władimir Semirunnij.
Zobacz też: Znakomity występ polskiej biathlonistki na igrzyskach!
Polska zajmuje aktualnie 20. lokatę. W zestawieniu przewodzą reprezentacje Norwegii, Włoch i Stanów Zjednoczonych. Norwegowie zdobyli już 19 medali, blisko połowa z nich (9) to złote krążki. Gospodarze igrzysk są gorsi tylko o jeden medal (18), Włosi tracą jednak w krążkach z najcenniejszego kruszcu, dotychczas zdobyli ich 6. Trzeci Amerykanie triumfowali 5 razy, łącznie zdobyli 17 medali.