W piątek (13 lutego) srebro olimpijskie wywalczył Władimir Semirunnij. Reprezentant Polski był drugi w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10000 metrów. 23-latek był w gronie kandydatów do podium i kapitalnie wywiązał się z roli faworyta. Zdobywał dla naszego kraju krążki już na wszystkich najważniejszych imprezach mistrzowskich, ale miejmy nadzieję, że dla polskich panczenów to dopiero początek medalowy na tegorocznych igrzyskach. W sobotę na lodową taflę wraca sprinterskie trio - Damian Żurek, Marek Kania i Piotr Michalski. Start na 500 metrów będzie dla nas najważniejszym punktem dnia.
Żurek zajął w środę czwarte miejsce na dystansie 1000 metrów, przegrywając brąz o 0.07 sekundy. Jednak to dystans o połowę krótszy jest jego koronnym. W Pucharze Świata w Inzell niedługo przed igrzyskami dwa razy zwyciężył, pokonując dwukrotnie dominatora z USA - Jordana Stolza. Wydaje się, że poza tymi panami ponownie głównym kandydatem do podium jest Jenning de Boo.
Mamy też prawo liczyć na udany występ Kanii i Michalskiego. Ten pierwszy był nawet w czołowej trójce jednych zawodów PŚ tuż przed wyjazdem do Mediolanu. Nasza "kawaleria", jak zwykł mawiać o sprinterach komentator TVP Piotr Dębowski, ruszy do boju o godzinie 17:00.
Dużym zainteresowaniem z pewnością będzie również cieszył się konkurs skoków narciarskich mężczyzn (początek o 18:45). Na starcie mamy Kacpra Tomasiaka, Pawła Wąska i Kamila Stocha. Pierwszy z wymienionych zawodników to oczywiście srebrny medalista z normalnego obiektu. Teraz trudno przypuszczać, by 19-latek mógł włączyć się do walki o podium, ale jednocześnie nikt tego od niego nie oczekuje, bo wykonał już niesamowitą pracę na tych igrzyskach. W sobotę nie można wykluczyć udanego występu Stocha, który w większości treningów prezentował się bardzo dobrze.
Skoro mówimy o wielkich emocjach, to nie powinno ich zabraknąć także w short tracku. W kwalifikacjach na 1000 metrów kobiet na starcie pojawią się trzy Polki - Natalia Maliszewska, Gabriela Topolska i Kamila Sellier.
Czytaj także: Semirunnij jest niesamowity. Pojechał, jakby nie było jutra
Wieczorem rozstrzygnie się także rywalizacja o medale na 1500 metrów mężczyzn. W tej konkurencji mamy Michała Niewińskiego i Felixa Pigeona.
Starty Polaków na igrzyskach olimpijskich - 14 lutego (sobota):