Władimir Semirunnij będzie reprezentował Polskę w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10 000 metrów. Zawodnik, który od sierpnia 2025 roku posiada obywatelstwo naszego kraju, jest jedną z największych nadziei medalowych w ekipie Biało-Czerwonych podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Niestety, przed startem rywalizacji doszło do zmian w zestawieniu biegów i nie jest to dobra informacja dla "Władka".
Wycofanie się Amerykanina Casey'ego Dawsona z biegu na 10 000 metrów spowodowało, że doszło do przetasowania par. Do czwartej pary przesunięto aktualnego mistrza świata Davide Ghiotto. Włoch początkowo miał zmierzyć się z reprezentantem Polski, ale ostatecznie pobiegnie przeciwko Jorritowi Bergsmie z Holandii.
Rywalem Semirunnija będzie inny z Holendrów, Stijn van de Bunt, który jeszcze nie zadebiutował w Pucharze Świata, ale ma na swoim koncie srebrny medal mistrzostw świata juniorów na dystansie dwa razy krótszym.
Jak istotna jest to zmiana z punktu widzenia reprezentanta Polski? "Władek" startować będzie w trzeciej parze, tuż przed przerwą na czyszczenie lodu. Ghiotto z kolei, który obok Semirunnija jest jednym z największych faworytów do złota olimpijskiego, załapie się już na świeższy tor, co może dać mu przewagę. Zwłaszcza, że dzięki wiedzy o wynikach bezpośrednich rywali z poprzednich par, Włoch będzie mógł lepiej dobrać strategię na swój bieg.
Nie można jednak tracić nadziei - Władimir Semirunnij wciąż jest w stanie walczyć o złoty krążek. Rywalizacja na dystansie 10 000 metrów rozpocznie się o godz. 16:00. Pełny harmonogram startów olimpijskich z udziałem reprezentantów Polski na dzień 13 lutego można zobaczyć na Sport.pl.
Zobacz też: Poznajcie człowieka, któremu Polska zawdzięcza Władimira Semirunnija